Podział punktów w derbach



Remisem 3:3 zakończyło się sobotnie spotkanie Statscore Futsal Ekstraklasy, w który GI Malepszy Futsal Leszno podejmował we własnej hali Red Dragons Pniewy.

Gospodarze starcie z rywalem zza miedzy rozpoczęli dość agresywnie. Sędziowie byli bardzo skrupulatni i leszczynianie już po kilku minutach mieli na swoim koncie pięć przewinień. W efekcie już w 10. minucie pniewianie otrzymali prezent w postaci przedłużonego rzutu karnego. Nieskuteczny w tej sytuacji okazał się Mateusz Kostecki, który trafił w słupek bramki strzeżonej przez Noela Charriera. Chwilę później niezłą okazję miał Kacper Konopacki, ale zabrakło szczęścia. Podopieczni Tomasza Trznadla w pierwszej odsłonie mieli bardzo utrudnione zadanie, bo jej większą część grali po presją szóstego faulu. W 13. minucie sporo miejsca wokół siebie miał Maksym Poutiak, który huknął ze sporej odległości, otwierając wynik tego spotkania. Tuż przed przerwą przypomniał o sobie Jakub Kąkol, który w swoim stylu zaskoczył bramkarza strzałem sprzed pola karnego i po pierwszych 20 minutach mieliśmy rezultat 1:1.

Początek drugiej połowy dla miejscowych był bardzo udany. W 23. minucie po dyskusyjnym faulu na Mateuszu Lisowskim rzut karny podyktował nad wyraz widoczny tego dnia arbiter główny. Jakub Kąkol takich okazji  nie zwykł marnować i pewnie pokonał Łukasza Błaszczyka. Minutę później było już 3:1 dla biało-czerwonych. Futsalówkę z narożnika boiska mocno dośrodkował Douglas, a jeden z pniewskich zawodników wbił ją do własnej bramki. Od 30. minuty zdecydowaną przewagę mieli goście. Gol dla rywali zdawał się wisieć w powietrzu. W 35. minucie okazję do zamknięcia meczu miał Hubert Olszak, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem niestety pomylił się. Przyjezdnym nie pozostało nic innego, jak gra w przewadze. W takim systemie smoki czują się niezwykle dobrze, a dowodem na to niech będzie pierwsza akcja przy grze bez bramkarza zakończona golem na 3:2. Podopieczni Tomasza Trznadla nie zdołali utrzymać prowadzenia. Na dwie minuty przed końcem, po stałym fragmencie gry wynik na 3:3 ustalił Mykyta Starozhuk.

GI Malepszy Futsal Leszno – Red Dragons Pniewy w obiektywie