Pną się w górę



GI Malepszy Futsal Leszno ma na swoim koncie kolejne zwycięstwo. Po ciekawym spotkaniu gospodarze pokonali we własnej hali M40.pl Poznań i awansowali na trzecie miejsce w tabeli. 

Gospodarze do niedzielnego meczu w hali Trapez przystąpili niezwykle zmobilizowali. Obie ekipy dzielił tylko punkt, a stawką pojedynku było trzecie miejsce w tabeli II ligi futsalu. Po doskonalym meczu w Żarach, kolejną szansę występu otrzymał leszczyński bramkarz, Filip Twardowski.

Początek niedzielnej potyczki należał do gości. Leszczynianie tak, jak w większości dotychczasowych spotkań skupili się na defensywnie i grze z kontry. Jedną z takich akcji zmarnował Drewnowski, który na bramkę rywala udarzał z ostrego kąta, próbując zaskoczyć golkipera gości. W 8 minucie doskonałą okazję do zdobycia gola miał Rzepka, jednak strzał reprezentanta pomarańczowych kapitalnie wybronił Twardowski. Chwilę później bramkarza M40.pl Poznań zaskoczył celnym strzałem z dystansu Jakub Molicki i mieliśmy 1:0. Poznaniacy mogli wyrównać, jednak fantastyczne podanie od Górki zmarnował Urbańśki, który nieczysto uderzył piłkę, stojąc dosłownie dwa metry od bramki. W 11 minucie, po fatalnym błędzie przyjezdnych w obronie bramkę dla gospodarzy zdobył Damian Drewnowski, podwyższając na 2:0. W pierwszej połowie więcej bramek nie padało, jednak poprzednie spotkania pokazały, że wynik sprawą otwartą będzie do ostatnich sekund tego meczu.

Mimo bardzo dobrej postawy Filipa Twardowskiego, leszczyńscy trenerzy w drugiej połowie zdecydywali się postawić między słupkami Dominika Sadowskiego. Zmian w sposobie gry nie było. Atak formowali przyjezdni, a miejscowi czekali na kolejne okazje do zdobywania bramek. W 27 minucie, po ręce Jakuba Przymusa arbiter podyktował rzut karny. A ten skutecznie na gola zamienił Marciniak. Odpowiedź ze strony gospodarzy była natychmiastowa. Szafrański odnalazł niepilnowanego pod bramką Molickiego, a ten zdobył kolejną bramkę dla Leszna. Na cztery minuty przed końcem kontaktowego gola zdobywają poznaniacy. Piłkę pod własną bramką stracił Molicki, przechwycił Burzyński, błyskawicznie umieszczając piłkę w leszczyńskiej bramce. Ostatnie minuty to napór poznanian, którzy zdjęli bramkarza, tworząc przewagę liczebną w polu. W 39 minucie wynik, strzałem z własnej połowy do pustej bramki rywala ustalił Patryk Przymus. Ostatecznie, gospodarze pokonali M40.pl Poznań 4:2, inkasując trzy punkty, które pozwoliły im usadowić się na trzecim miejscu w tabeli II ligi.

Daniel Nowak