Piotr Pawlicki: Jestem zadowolony



Jednym z dwóch zawodników Unii Leszno, który uzyskał awans do kolejnej rundy Złotego Kasku jest Piotr Pawlicki. 17-latek z dziesięcioma punktami zajął wysoką, trzecią lokatę w rawickim turnieju.
Sam awans do półfinału Złotego Kasku, choć z wysokiego miejsca, nie był taki łatwy. – To nie był taki pewny awans – stwierdził młodzieżowiec Unii. – Obsada była bardzo wyrówanana. W zawodach brali udział zawodnicy z czołowych drużyn, dlatego tym bardziej jestem zadowolony. Najważniejsze jest jednak to, że awansowałem dalej – dodał.

Na owalu w Rawiczu zazwyczaj trudno o jakąkolwiek walkę na dystansie. Młodszy z braci Pawlickich pokazał jednak w kilku swoich startach, iż w tak trudnych warunkach, można pokusić się o wyprzedzanie. – Można było zauważyć mijanki na tym torze. W kilku swoich biegach wyprzedzałem zawodników na trasie, a i nie raz traciłem pozycje na dystansie. Tor rawicki był bardzo wymagający, pojawiło się sporo dziur i trzeba było uważać na każdym kroku, aby nie wypaść z równowagi – przyznał młody talent żużlowy.

W lany poniedziałek na stadionie im. Alfreda Smoczyka Unia zmierzy się z Włókniarzem. To pierwsza ligowa potyczka w tym sezonie, którą obydwie drużyny będą chciały za wszelką cenę zwyciężyć. – Do spotkania z Częstochową podchodzę maksymalnie skoncentrowany. Ekstraliga to jest już zupełnie inna bajka, niż druga liga, dlatego przygotowuję się do tego meczu z całych sił. Ze swojej strony mogę obiecać, że będę chciał wypaść jak najlepiej i zdobyć jak najwięcej punktów, abyśmy wygrali – zakończył Piotr Pawlicki.

Łukasz Kaczmarek