Piotr Pawlicki: Czas na zmiany



Dla Piotra Pawlickiego mecz z Lotosem Wybrzeżem Gdańsk był pierwszym, w którym wystąpił na pozycji seniora. Junior Unii Leszno zdołał wykręcić na owalu leszczyńskim cztery punkty w czterch odsłonach.
Od kilku meczów u młodego zawodnika nie widać błysku, który prezentował chociażby podczas I rundy Enea Ekstraligi. – Mam problem, który siedzi we mnie i nie mogę sobie poradzić w ekstralidze. Za mocno chcę i nie prezentuję się tak skutecznie – mówi zmartwiony. – Czas na zmiany i pracę nad rzeczami, które wymagają poprawy – zapewnia.

W niedzielnym spotkaniu ligowym młodszy z braci ustawiony został pod numer dziesiąty i po raz pierwszy w tym sezonie jeździł z pozycji seniora. – Nie pojechałem najgorzej, tym bardziej, że występowałem po raz pierwszy jako senior. Na tej pozycji czuję się lepiej niż na juniorce – sugeruje zawodnik. – Jako drużyna twierdzę, iż stać nas na osiąganie okazalszych wyników. Teraz czeka nas mecz w Zielonej Górze i musimy zmobilizować się, żeby wygrać – dodaje nastolatek.

W sobotę w Holandii Piotr Pawlicki zajął trzecią pozycję w jednej z rund kwalifikacyjnych do półfinału Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów. – Najważniejszy był awans i udało mi się go wywalczyć. Kompletnie nie znałem toru, ale był on dobrze przygotowany, choć w niektórych miejscach na łukach rosła trawa – kończy.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek


PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułII liga nie dla Dąbcza
Następny artykułDebiut Batchelora