Drugie z rzędu, pierwsze w Trapezie



W kolejnym meczu Statscore Futsal Ekstraklasy, GI Malepszy Futsal Leszno pokonał we własnej hali Red Devils Chojnice 2:1.

Tego dnia gospodarze musieli radzić sobie bez trenera Tomasza Trzandla, który przebywa na kwarantannie. Wynik już w pierwszej akcji mógł otworzyć Adrian Niedźwiedzki, ale w ostatniej chwili piłkę przecięli goście. W 10. minucie kapitalnie do Huberta Olszaka podawał Sebastian Wojciechowski, a ten zainkasował pierwszego gola dla miejscowych.

Gospodarze z prowadzenia nie cieszyli się długo. Chwilę później, po stracie Sebastiana Wojciechowskiego kontrę chojniczan wykończył Mykyta Storozhuk. W końcówce tej połowy inicjatywę przejęli goście, ale tą najlepszą okazję mieli leszczynianie. W ostatniej minucie Mateusz Lisowski świetnie wypatrzył Vitaliija Lisnychenko, ale futsalówka nie wpadła do siatki. Do przerwy wynik brzmiał zatem 1:1.

Druga połowa to już pełna dominacja biało-czerwonych. W 29. minucie Sebastian Wojciechowski znowu świetnie znalazł Huberta Olszaka, ale tym razem gola nie było. Miejscowi mnóstwo szczęścia mieli w 35. minucie. Najpierw szybką kontrę wyprowadził Łukasz Sobański, a chwilę później piłka zatańczyła na poprzeczce bramki Noela Charriera.

Ekipa prowadzona przez Michała Długosza miała swoją szansę z przedłużonego rzutu karnego, ale swojej szansy nie wykorzystał Mateusz Lisowski. Akcja meczu należała do Huberta Olszaka, który w samej końcówce skutecznie wykończył podanie Michała Bartnickiego, strzelając drugą bramkę i ustalając wynik tego meczu na 2:1. Dla GI Malepszy Futsal Leszno jest to drugie zwycięstwo z rzędu i pierwsze w tym sezonie w hali Trapez.