Pierwszy mecz, pierwsze zwycięstwo.



Imponderabilia. Tak jednym słowem można określić to, co stało się w niedzielny wieczór na kręgielni w Tarnowie Podgórnym. Męska reprezentacja Polski wygrała ze Słowenią. Zwyciężyła w stosunku 6:2, pobijając drużynowy rekord Polski.
Od wczoraj nowy rekord to 3815 punktów. Został on poprawiony o 56 punktów. Nowymi autorami tego wyczynu zostali: Mikołaj Konopka, Jakub Osiewicz, Bartosz Krug, Mateusz Goździk, Jarosław Bonk, Michał Grędziak oraz Michał Szulc.

Wracając do meczu, na hali sportowej w Tarnowie Podgórnym panowała wręcz fenomenalna atmosfera na trybunach, co przełożyło się na wyniki naszej kadry.

W pierwszym bloku Mikołaj Konopka pokonał Franci Velisceka lepszą różnicą kręgli.
Obserwując pojedynek, można zaryzykować, że wynik 645 w wykonaniu „kreta” nie był jego maksimum i przy poprawkach, w następnym starcie jest w stanie zagrać jeszcze lepszy wynik.
Również w pierwszym bloku wystąpił Jakub Osiewicz, który uległ Gasperowi Kragelj w stosunku 2,5 – 1,5 pomimo lepszej ilości zbitych kręgli, w stosunku 632 -622.

W drugim bloku zagrali Bartosz Krug oraz Jarosław Bonk.
Pierwszy z nich zmierzył się z jednym z najbardziej doświadczonych zawodników Słowenii: Urosem Stoklasem. Po słabszym pierwszym torze został zmieniony przez Mateusza Goździka. Ten młodzian, który aktualnie jest indywidualnym mistrzem Polski seniorów, bez kompleksów zagrał ze światowym wyjadaczem i pomimo wielkiej ambicji oraz dobrej gry uległ Słoweńcowi 3:1.

James zmierzył się Denisem Pasicem. Pojedynek był bardzo zacięty, ale więcej stalowych nerwów zaprezentował Bonk, i to on wygrał lepszą różnicą kręgi 617 – 612.

Na ostatni blok trener Krzysztof Kamiński pozostawił na dwie armaty:

Michał Grędziak rywalizował z Matejem Lepej. W tym przypadku ponownie zwyciężył ten, który zbił więcej kręgli. 637 kręgli pozwoliły Franuli pokonać rywala. Przeciwnik zdobył 627 punktów.

W ostatnim pojedynku tego spotkania Michał Szulc zmierzył się z Blazem Cerin. Buliś pewnie punktował swojego rywala, aby na końcu pojedynku przy jego nazwisku pojawiły się 4 punkty setowe. Warte odnotowania jest popełnione przez Bulisia zdarzenia na trzecim torze: Wynik: 191 kręgli, jest kosmicznym osiągnięciem, zasługującym na podziw.

Kolejne spotkanie męskiej reprezentacji zostało zaplanowane na wtorek od godziny 15:00

Przeciwnikiem będą faworyzowani Węgrzy, lecz jeśli Polacy zagrają na podobnym poziomie jak wczoraj, wcale nie nie jesteśmy skazani na porażkę.

Zaczynasz trenować boks? Dowiedz się, czego potrzebujesz