Pierwszy ligowy punkt



W pierwszym spotkaniu futsalowej II ligi przed własną publicznością, Sporting Futsal Leszno zremisował z Celulozą Kostrzyn 2:2.

Leszczynianie chcieli za wszelką cenę zrehabilitować się za porażkę w inauguracyjnym meczu w Żarach. Pierwsze zwycięstwo w historii było na wyciągnięcie ręki.

Początek starcia z Celulozą były niezwykle wyrównany. Zarówno gospodarze, jak i goście mieli swoje szanse do strzelenia gola. W 8. minucie na prowadzenie wyszło Leszno. Sytuajcę sam na sam z zimną krwią wykorzystał Mateusz Tomczak. W tej samej części, podwyższyć rezultat mógł Łukasz Janowicz. Piłka po jego uderzeniu trafiła jednak w słupek. Do przerwy, podopieczni Krzysztofa Kaczmarzyka i Grzegorza Posikaty wygrywali z Kostrzynem 1:0.

To, co nie udało się Janowiczowi w pierwszej połowie, udało się w drugiej. Filigranowy zawodnik Sportingu Futsalu, znakomicie wykończył kontratak leszczyńskiej ekipy i było już 2:0. Na sześć minut przed końcową syreną, kontaktową bramkę wbili przyjezdni. Na domiar złego, w 38. minucie, rywal poszedł za ciosem i doprowadził do wyrównania. Sztab beniaminka II ligi, myślący tylko i wyłącznie o triumfie, zdecydował się na desperacki manewr i postanowił wycofać bramkarza. Ta decyzja mogła się opłacić, jednak gości uratował słupek. 

Ostatecznie, po ciekawej konfrontacji, Sporting Futsal tylko zremisował w Hali Trapez z Celulozą Kostrzyn 2:2. Był to pierwszy ligowy punkt zdobyty przez leszczynian w tym sezonie. 

Łukasz Kaczmarek