Pieczyńscy robią różnicę



Drugoligowy GI Malepszy Futsal Leszno pewnie pokonał we własnej hali Cityzen Poznań 8:1. Dzięki trzeciemu triumfowi podopieczni Dariusza Pieczyńskiego zostali samodzielnym liderem rozgrywek.

Gospodarze byli zdecydowanymi faworytami niedzielnej potyczki. To oraz fakt, iż był to pierwszy w tym sezonie mecz przed własną publicznością nieco sparaliżował miejscowych. Leszczynianie świetnie radzili sobie w obronie, ale w ataku popełniali mnóstwo błędów. Więcej rozluźnienia przyszło po pierwszej bramce. W 7 minucie podanie Czajki na bramkę zamienił Łukasz Pieczyński. Minutę później bardzo precyzyjnym uderzeniem popisał się starszy brat Łukasza, Dariusz i było już 2:0. W 9 minucie na listę strzelców wpisał się Drewnowski, który ustalił wynik pierwszej połowy na 3:0.

Po zmianie stron pewni siebie gospodarze kontynuowali egzekucję. W 23 minucie pięknym strzałem w okienko popisał się Łukasz Pieczyński. Kilka minut później kolejną bramkę zdobył Molicki, a w 33 minucie trzeciego gola i tym samym hat-trick przypieczętował młodszy z braci Pieczyńskich. Na tablicy wyników widniał rezultat 6:0, więc gościom nie pozostało nic innego, jak zdjęcie bramkarza i próba gry w przewadze w polu. Taki manewr nic nie dał, bo gra obronna leszczynian była tego dnia wręcz doskonała. Gościom udało się co prawda trafić w siatkę rywala, ale dwa gole zdobywali miejscowi. Ostatecznie GI Malepszy Futsal Leszno bardzo pewnie pokonał Cityzen Poznań w stosunku 8:1.

GI Malepszy Futsal Leszno kolejny raz udowodnił, iż będzie liczył się w walce o awans do I ligi. Korzystny przebieg meczu sprawił, iż szansę gry otrzymała właściwie cała kadra zespołu, co zaprocentować może w przyszłości. Kolejny mecz nasi futsaliści rozegrają w najbliższą sobotę w Poznaniu. Rywalem leszczynian będzie M40.pl. Mecz będzie można oglądać na żywo w Telewizji Leszno.

Bramki zdobywali: Łukasz Pieczyński – 3, Dariusz Pieczyński – 2, Drewnowski, Czajka i Molicki – po 1.

Daniel Nowak


PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTęgie lanie w Poznaniu
Następny artykułKotwica pokonana