Piast poza zasięgiem



Kolejną porażkę mają na swoim koncie gracze GI Malepszy Futsal Leszno. W starciu z faworyzowanym Piastem Gliwice zdecydowanie lepsi byli goście, którzy wygrali aż 5:1.

Sobotni mecz rozpoczął się bardzo niefortunnie dla gospodarzy. Już w 1. minucie z ostrego kąta huknął potężnie Rui Lele Carlos Pinto i futsalówka nieoczekiwanie zatrzepotała w siatce bramki strzeżonej przez Noela Charriera. W dalszej fazie zdecydowanie przeważali gliwiczanie, którzy stworzyli kilka kolejnych sytuacji. Przebudzenie w szeregach gospodarzy nadeszło dopiero w 16. minucie. Hubert Olszak wyłuskał piłkę przed polem karnym rywala i pewnie zamienił to na wyrównującego gola. Leszczynianie złapali wiatr w żagle i ciężar gry przeniósł się na połowę przeciwnika. Na dwie minuty przed końcem, po stałym fragmencie gry doskonałą okazję miał Mateusz Lisowski. Gola jednak nie było i do przerwy mieliśmy 1:1.

Po zmianie stron stało się dokładnie to, co w pierwszej połowie. Tuż po wznowieniu goście zainkasowali drugą bramkę, co zupełnie ustawiło ten mecz. Biało-czerwoni znowu zostali zmuszeni do pogoni. W 24. minucie na 3:1 podwyższył fenomenalny tego dnia Rodrigo Dasaiev Dias Silva i tylko cud mógł uratować podopiecznych Tomasza Trznadla. Miejscowi zaryzykowali, zdjęli bramkarza i stracili kolejne dwie bramki. Ostatecznie Piast Gliwice zwyciężył pewnie i wyraźnie, w stosunku 5:1.