Pi. Pawlicki: Ważne, że wygraliśmy



Rotowanie pozycjami juniorów przez Romana Jankowskiego, stało się już codziennością w drużynie Unii Leszno. W starciu z Polonią Bydgoszcz, Piotr Pawlicki, ponownie w tym sezonie, powędrował pod numer piętnasty. Nastolatkowi ta zamiana nie sprawiła większego kłopotu.
Piotr Pawlicki, choć zaliczył przyzwoity występ, nadal stara się o poprawienie swojej dotychczasowej dyspozycji. – Powoli formę z zawodów indywidualnych przenoszę na spotkania ligowe. Sześć punktów i bonus to jeszcze nie jest taki wynik, którym mogę się zadowalać. Ważne jednak, że jako drużyna udało nam się wygrać – zaznaczył młodszy z braci.

Dwanaście oczek przewagi po pierwszym spotkaniu, może okazać się zbyt małą zaliczką na wspaniale spisujących się na swoim terenie bydgoszczan. – Bydgoszcz u siebie jest bardzo mocna i będziemy musieli się umiejętnie bronić, żeby zgarnąć bonus. Oczywiście stać nas również na zwycięstwo, ale rywal może wykorzystać to, że w naszym zespole brakuje Jarosława Hampela. We własnych ścianach będą czuli się pewniej, co z kolei stanowi dla nas dodatkową mobilizację – twierdzi młodzieżowiec Byków.

Nierówności na torze sprawiły, że czasami trudno było o utrzymanie się na motocyklu. Szczególnie chwytliwym miejscem, były krawężniki leszczyńskich wiraży. – Tor wyglądał zupełnie inaczej. Choć był równy dla wszystkich, to jego przygotowanie dawało nam handicap. Wydaje mi się, że wygraliśmy zgodnie z zasadami fair-play – wyznał finalista tegorocznych Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów.

Rozmawiał: Daniel Nowak