Pi. Pawlicki: Spisałem się nieźle



Ostatnie tygodnie mogły wywołać spory niepokój wśród fanów Unii Leszno, ze względu na lekki spadek formy jednego z zawodników drużyny, Piotra Pawlickiego. W niedzielnym spotkaniu z Unibaksem Toruń, młodzieżowiec pokazał, że wraca na właściwe tory i staje się solidną podporą, jeżdżąc jako nominalny senior.
Dotknięcie taśmy w pierwszym starcie nie załamało nastolatka, który w następnych biegach spisywał się coraz lepiej. – Po tak nieudanych występach, jakie miałem do niedawna, ten w meczu z Toruniem oceniam jako niezły. To jest ekstraliga i czasami start spod taśmy to wielka loteria. Wspólnie z Damianem Balińskim uratowaliśmy wynik, wygrywając podwójnie w czternastym wyścigu. Udowodniliśmy rywalom, że również bez naszego lidera, potrafimy walczyć. Gdyby nie jego kontuzja, wygralibyśmy z dużą przewagą, a tak, musimy zadowolić się remisem – powiedział po zaciętej konfrontacji Byków z Aniołami, Piotr Pawlicki.

Kiedy po dwunastu gonitwach na tablicy wyników widniał rezultat 39:33 na korzyść gości, mało kto wierzył, że biało-niebiescy wrócą do gry i zdołają odrobić straty. – W pewnym momencie przegrywaliśmy już różnicą sześciu punktów. Pomimo niekorzystnej sytuacji, zmobilizowaliśmy się i w osłabieniu zdobyliśmy jeden punkt. Pokazaliśmy, podobnie jak w spotkaniu z Gorzowem, iż stanowimy zgraną drużynę. Przyjechał do nas mocny przeciwnik, a my zdołaliśmy się przeciwstawić, jadąc bez naszego czołowego zawodnika – przyznaje tegoroczny triumfator Złotego Kasku. – Z pewnością jest to dobry prognostyk na przyszłość – dodaje.

Dotkliwy uraz Jarosława Hampela z pewnością nie pomoże drużynie leszczyńskiej, a wręcz przeciwnie, może oznaczać kłopoty z awansem zespołu do zmagań półfinałowych. Można domniemać, że jedno oczko wyszarpnięte torunianom okaże się kluczowe w kontekście fazy play-off. – Jeszcze połowa sezonu przed nami, dlatego nie możemy niczego przesądzać. Zbliżają się mecze rewanżowe, w których zacznie się także walka o bonusy. Punkt zdobyty u siebie z Toruniem może okazać się niezwykle ważny i zaważyć o awansie do play-offów – wyjaśnia. – Mam nadzieję, że wszystko dobrze się potoczy i znajdziemy się w pierwszej czwórce – mówi junior najbardziej utytułowanego klubu w Polsce.

Kilka dni temu ruszyły Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Kto, zdaniem Piotra Pawlickiego jest faworytem do zwycięstwa? – Moim zdaniem Euro 2012 wygra Hiszpania. Liczę na to, że Polska powalczy o wyjście z grupy – oznajmił.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek


PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKadra Byków szersza
Następny artykułW Gnieźnie słabo