Pi. Pawlicki: Byłem szybki



Kolejne świetne zawody na leszczyńskim owalu, podczas meczu z PGE Marmą Rzeszów, zanotował Piotr Pawlicki. Junior Unii Leszno poniósł tylko jedną porażkę w wyścigu czwartym, w którym musiał uznać wyższość Grzegorza Walaska.

Biało-niebiescy przez całe spotkanie dążyli do celu, jakim było zwycięstwo. Wychowanek klubu z Leszna zgromadził pokaźną sumę 9 oczek i dwóch bonusów w czterech odsłonach. – Początek zawodów był trudny. Później koledzy zaczęli lepiej wychodzić spod taśmy i odskoczyliśmy rywalom na kilkanaście punktów. Byłem szybki na trasie, ale kiedy gubiłem start, trudno mi się wyprzedzało. W swoim ostatnim wyścigu wygrałem, ponieważ znalazłem optymalne przełożenie – powiedział Piotr Pawlicki.

Dwa dni przed zawodami ligowymi, na Brandon Stadium, najlepsi juniorzy świata stoczyli bój o kolejne punkty w III rundzie finałowej Indywidualnych Mistrzostw Świata do 21 lat. Nie o takim występie marzył młodszy z braci Pawlickich. – Ewidentnie mi nie wyszło. Nie potrafię odnaleźć się na takich torach, jak ten w Coventry. Muszę jeszcze sporo popracować, by w przyszłości było lepiej. W zawodach walczyłem bardziej z torem, niż z przeciwnikami. Motocykle mam bardzo szybkie, zawiodła moja głowa i psychika. Nie pokazałem się z dobrej strony, dlatego muszę mocniej potrenować, szczególnie na torze w Lesznie. Wtedy na angielskich obiektach będzie jeździł swobodniej i skuteczniej – wyznał nastoletni zawodnik.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek


PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTęcza po obozie
Następny artykułBaliński za dziewięć