Pękła setka

SONY DSC


Nasi koszykarze odnieśli szóste zwycięstwo w tym sezonie. Jamalex Polonia 1912 Leszno, we wspaniałym stylu pokonała na wyjeździe z GKS Tychy 108:85.

Trudno było wskazać faworyta do zwycięstwa w tym spotkaniu. Obie drużyny miały na swoim koncie po jednej porażce.

Na samym starcie toczył się bardzo zacięty bój. Większość akcji podkoszowych była skuteczna. Pod koniec pierwszej kwarty, dwiema trójkami popisali się Stanferd Sanny i Adam Kaczmarzyk, dzięki czemu, nasza drużyna po 10 minutach minimalnie prowadziła 30:27. Otwarcie drugiej ćwiartki to popisy indywidualne Radosława Trubacza. To głównie po jego rzutach, leszczynianie znacznie powiększyli przewagę. Z czasem uaktywnili się także pozostali zawodnicy. Do przerwy mieliśmy 63:46 na korzyść przyjezdnych i gospodarze musieli wznieść się na wyżyny swoich umiejętności, by odwrócić losy tego meczu.

Trzecia partia rozpoczęła się od celnego rzutu z dystansu Piotra Hałasa. Były to jednak miłe złego początki w wykonaniu tyszan. Później, na parkiecie brylował Kamil Chanas. Rzucający popisywał się efektownymi szarżami, a do tego świetnie zbierał. Przeciwnicy nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych biało-czerwonych. Przed ostatnią kwartą, wynik brzmiał 83:66. W niej, podopieczni Łukasza Grudniewskiego potwierdzili wyższość nad rywalem. W 37 minucie, po trzypunktowym trafieniu Trubacza, goście przekroczyli setkę, czym kompletnie odebrali ochotę do gry miejscowym.

Ostatecznie, Jamalex Polonia 1912 triumfowała nad GKS Tychy 108:85. Punkty dla leszczyńskiego zespołu zdobywali: Chanas 30, Sirijatowicz i Trubacz po 15, Kaczmarzyk 14, Kobel 9, Rostalski 8, Wrona 7, Sanny 6 oraz Milczyński 4. Najwięcej punktów dla tyszan zdobył Kowalewski, 21.

W następnej kolejce nasza ekipa będzie pauzować. Kolejna potyczka czeka ją 8 listopada w hali Trapez. Wtedy do Leszna zawita Elektrobud-Investment ZB Pruszków.