Ozimek: Jestem szczęśliwy



W minioną sobotę, ósme zwycięstwo ligowe odnieśli leszczyńscy piłkarze. Polonia 1912 wygrała u siebie z Orłem Mroczeń 3:1. Jednego z goli dla gospodarzy strzelił Dawid Ozimek.

Cieszymy się z kolejnego zwycięstwa. Robimy wszystko, co w naszej mocy, by było ich coraz więcej na naszym koncie. Mam nadzieję, że kryzys jest już za nami i do końca rundy wygramy wszystkie mecze – mówi ochoczo defensor leszczyńskiej ekipy.
 
Mecz z trzynastym w tabeli Orłem Mroczeń mógł zakończyć się zgoła odmiennie. Do 84 minuty wynik był sprawą otwartą. Poloniści prowadzili bowiem tylko 2:1 i każdy, najmniejszy nawet błąd, mógł kosztować miejscowych stratę punktów. – Pierwsza połowa była dobra w naszym wykonaniu. Prowadziliśmy 2:0 i mieliśmy kilka szans na podwyższenie wyniku. Niestety, stracona bramka tuż przed przerwą wprowadziła nieco nerwowości. Przeciwnik uwierzył, że może powalczyć o korzystny rezultat i starał się doprowadzić do remisu. Na nasze szczęście trzy punkty zostały w Lesznie i to jest najważniejsze – komentuje Polonista.
 
Trzecie trafienie dla biało-czerwonych zaliczył właśnie Ozimek. Boczny obrońca zachował się jak rasowy napastnik. Gracz fantastycznie podłączył się do akcji ofensywnej, minął bramkarza i wpakował piłkę do pustej siatki. – Bardzo cieszy mnie zdobyta bramka, ponieważ jest ona pierwszą, którą zdobyłem, grając jako obrońca. Z pewnością wprowadziła ona spokój w nasze szeregi, podcinając tym samym skrzydła rywalowi – twierdzi. – Jestem szczęśliwy, ponieważ wygraliśmy to spotkanie – dodaje.
 
Przed piłkarzami końcówka rundy jesiennej i kluczowe starcia z czołowymi zespołami. 8 listopada do Leszna zawita kościańska Obra. Trzy dni później podopieczni Zenona Janowicza wybiorą się do Ślesina. – Sądzę, że nie tylko mecze z Kościanem i Ślesinem, ale także spotkanie wyjazdowe z Kołem, które odbędzie się w najbliższą środę, będzie dla nas trudną przeprawą – słusznie zauważył. – Mimo wszystko, czujemy się dobrze, powracamy do wysokiej dyspozycji i będziemy grać o komplet zwycięstw, aby wciąż liczyć się w walce o awans do III ligi – zakończył pewny własnych umiejętności Ozimek.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek