Outsider bez szans przy Strzeleckiej



W 16 kolejce piłkarskiej IV ligi, Polonia 1912 Leszno wysoko pokonała na własnym terenie PKS Racot 5:0. Wszystkie bramki dla gospodarzy padły w pierwszej połowie.

Gospodarze przystępowali do tego spotkania w roli zdecydowanego faworyta. Swoją klasę potwierdzili na boisku, gromiąc ostatnią ekipę ligowej tabeli, PKS Racot, aż 5:0.

W pierwszej odsłonie, trafienia padały niemal seryjnie. Wynik, już w 5 minucie, mierzonym uderzeniem z dystansu, otworzył Artur Krawczyk. Chwilę potem było już 2:0. Po ładnej akcji, do pustej siatki piłkę wpakował Eryk Moryson. Po kwadransie gry, prowadzenie na 3:0 podwyższył Łukasz Glapiak. W 30 minucie, sędzia podyktował rzut karny, a na gola go zamienił Krawczyk. Jeszcze przed przerwą, po idealnej wrzutce Jakuba Borowczyka, na listę strzelców ponownie wpisał się Glapiak i mieliśmy 5:0.

Druga połowa nie należała do najciekawszych. Poloniści, którzy ustawili sobie mecz wcześniej, kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku. Z kolei przyjezdni wyglądali tak, jakby pogodzili się z kolejną porażką. Dużo pracy miał natomiast arbiter, Przemysław Czajka, który dwukrotnie musiał wyciągać czerwoną kartkę. Najpierw otrzymał ją gracz miejscowych, Krzysztof Konieczny, a następnie jeden z zawodników gości. Ostatecznie, nic się nie zmieniło i leszczynianie zainkasowali trzy punkty, wygrywając pewnie 5:0.

Były to ostatnie zawody w tym roku przy ulicy Strzeleckiej. Podopieczni Waldemara Jędrusiaka czekaj jeszcze odrobienie zaległości. W sobotę, 19 listopada zagrają w Kępnie ze swoją imienniczką.

Łukasz Kaczmarek