Otwarcie play-off niczym wykwintna przystawka



Przed Fogo Unią Leszno najważniejsza część sezonu, czyli faza play-off. Murowany kandydat do medalu zmierzy się w półfinale z równie mocnym eKantor.pl Falubazem Zielona Góra.

Czwarta drużyna rundy zasadniczej zmierzy się z jej zwycięzcą. Wskazanie faworyta wydawałoby się sprawą łatwą, ale wcale tak nie jest. Leszczynianie mają spore aspiracje, a ponadto już dwa razy w tegorocznych rozgrywkach okazywali się lepsi od odwiecznego rywala. Przypomnijmy, iż Byki na inaugurację rozgromiły u siebie Myszy 64:26 natomiast na wyjeździe także byli górą 48:42. Te wyniki nie mają teraz kompletnie żadnego znaczenia bowiem zabawa zaczyna się od nowa, a szanse na sukces w przypadku obu ekip oceniane są 50 na 50.

Nasi goście z meczu na mecz spisują się coraz lepiej i nabierają rozpędu. Wielką formę potwierdzili w ostatniej kolejce, rozprawiając się dość łatwo z jedną z rewelacji, a mianowicie Betard Spartą Wrocław na jej terenie. Zielonogórzanie to przede wszystkim niesamowici Jason Doyle i Patryk Dudek. Pierwszy z wymienionych jest liderem cyklu Grand Prix, drugi jest trzeci w klasyfikacji. Obaj błyszczą w lidze i z pewnością zrobią wszystko, by wprowadzić swoją drużynę do finału. W szeregach przyjezdnych w coraz lepszej formie znajduje się Jarosław Hampel, a zawsze groźny jest doświadczony Piotr Protasiewicz. Czarnym koniem w talii Marka Cieślaka jest Jacob Thorssell. Szwed łapie przysłowiowego bakcyla i z dnia na dzień rozwija się w najlepszej lidze świata. Jedyny kłopot to formacja juniorska. Tutaj, dzielą i rządzą biało-niebiescy.

Sporo do zaproponowania ma także manager Piotr Baron. Co prawda, z racji kontuzji Nickiego Pedersena, skład od kilku spotkań nie ulega zmianie. Mimo tego, gospodarze mają na kogo liczyć. To między innymi Emil Sajfutdinow. Rosjanin daje drużynie dużą jakość, podobnie jak Piotr Pawlicki, znający owal przy Strzeleckiej jak mało kto. Niezwykle istotna okaże się dyspozycja trzeciego z prowadzących parę, Janusza Kołodzieja. Wychowanek tarnowskich Jaskółek może być kluczową postacią dla losów tej rywalizacji. Równie ważna jest także postawa drugiej linii. Peter Kildemand i Grzegorz Zengota nie są gwarantem skutecznej jazdy, jednak od tej dwójki sporo zależy. W razie niepowodzenia, ratunku można szukać wśród młodych. Bartosz Smektała, czy Dominik Kubera niejednokrotnie pokazywali lwi pazur i żużlowe zacięcie, szczególnie u siebie.

Wypracowanie dogodnej zaliczki przed rewanżem – to priorytet w walce o przepustkę do finału. Niemniej jednak to wcale nie będzie takie łatwe. Falubaz ma wiele asów w rękawie i nie zawaha się ich użyć. Choć Uniści mają psychologiczną przewagę, to powtórzenie rezultatu z kwietnia jest raczej niemożliwe. Z drugiej strony warunki torowe będą całkiem inne, a i stawka bardzo wysoka. Wyzwoli to w zawodnikach pokłady dodatkowej energii. Szykuje się zatem arcyciekawe, pełne emocji widowisko. Jego początek w najbliższą niedzielę na stadionie im. Alfreda Smoczyka o godzinie 19:00. W imieniu organizatorów serdecznie zapraszamy.

Awizowane składy:

eKantor.pl Falubaz Zielona Góra:
1. Jarosław Hampel
2. Jacob Thorssell
3. Patryk Dudek
4. Piotr Protasiewicz
5. Jason Doyle
6. Alex Zgardziński

Fogo Unia Leszno:
9. Emil Sajfutdinow
10. Peter Kildemand
11. Piotr Pawlicki
12. Grzegorz Zengota
13. Janusz Kołodziej
14. Bartosz Smektała