O włos od niespodzianki



Pierwszy mecz po przerwie świątecznej mile nie będą wspominać koszykarki Tęczy. Leszczynianki, pomimo zaciętej walki, przegrały z Energą Toruń 65:75.
Początek meczu należał jednak do gospodyń, które nie zważając na siłę rywalek, wyszły na kilkupunktowe prowadzenie. Torunianki, straty odrobiły z nawiązką i to jeszcze w pierwszej kwarcie. W drugiej kwarcie obie drużyny spisywały się bardzo dobrze. Z jednej strony błyszczała Freeman, z kolei zespół przyjezdnych skutecznie napędzała Sepulveda do spółki z Mitchell. Konsekwencją wyrównanej gry był wynik, który do przerwy brzmiał 40:38 na korzyść podopiecznych Omianica. Faworyzowana Energa do wściekłego ataku rzuciła się w trzeciej ćwiartce, wygrywając ją aż 20:10. Gdy wydawało się losy spotkania są już całkowicie rozstrzygnięte, miejscowa ekipa nabrała wiatru w żagle i zaczęła gonić przeciwniczki. W samej końcówce górę wzięło doświadczenie zawodniczek z Grodu Kopernika. Ostatecznie charakterne leszczynianki przegrały różnicą dziesięciu oczek.

Punkty dla Tęczy zdobywały: Freeman 18, Gala 14, Grabowska 9, Urbaniak 8, Bednarczyk 7, Kuncewicz 6, Chomicka 3

Łukasz Kaczmarek