Nielba minimalnie lepsza



W rozegranym w Poniecu pierwszym sparingu przed rozgrywkami ligowymi, Real Astromal Leszno nieznacznie uległ Nielbie Wągrowiec 25:27.

Po raz pierwszy leszczynianie pokazali się szerszej publiczności. Tym razem, podopieczni Ryszarda Kmiecika skorzystali z gościnności hali widowiskowo-sportowej w Poniecu, gdzie sprawdzili swoje siły w starciu z Nielbą.

W początkowej fazie zawodów, obie drużyny świetnie spisywały się w defensywie, przez co po 5 minutach, na tablicy było zaledwie 1:1. Z czasem, gra naszego zespołu nabierała tempa. Po kilku wspaniałych kontratakach, formalni gospodarze, wysunęli się na kilkubramkowe prowadzenie. To, dzięki solidnej postawie, udało się utrzymać aż do przerwy. Z wynikiem 14:11 pierwszoligowcy wychodzili na drugą część. W niej, dużo lepiej prezentowali się przyjezdni. Rywal, po niecałym kwadransie wyrównał stan spotkania i było po 16. Potem udało mu się nawet objąć przodownictwo. Końcówka to seryjne strzelanie zarówno z jednej, jak i drugiej strony. Wymiana ciosów wyszła na dobre Wągrowcowi, który ostatecznie wygrał 27:25.

Wynik w tego typu potyczkach kontrolnych, jest oczywiście sprawą drugorzędną. To dopiero pierwsze podrygi nieco odmienionego Realu Astromal. Ważne było przede wszystkim zgranie i wejście w rytm meczowy. Na parkiecie pojawili się wszyscy zawodnicy, z wyjątkiem leczącego jeszcze kontuzję, Krzysztofa Misiaczyka.

Bramki dla Realu Astromal zdobywali: Wierucki 6, Krystkowiak 4, Giernas i Leder po 3, Łuczak i Szkudelski po 2 oraz Nowak, Przekwas, Makowiejew, Frieske i Bartłomiejczyk po 1.

Łukasz Kaczmarek