Najlepsi Polacy o zawodach



Wspaniały sukces, w 2. finale Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów na torze w Ostrowie Wielkopolskim, odnieśli Polacy. Całe podium okupili biało-czerwoni – Piotr Pawlicki, Kacper Gomólski i Szymon Woźniak.

Piotr Pawlicki (I miejsce – 15 punktów): Chciałbym podziękować Kacprowi Gomólskiemu i Szymonowi Woźniakowi za wspaniałe zawody. Znakomicie się stało, że właśnie w Ostrowie, stanęliśmy w trójkę na podium. Nic przyjemniejszego chyba nie można było sobie wymarzyć. Ze swojego występu jestem zadowolony. Tytuł się zbliżył, ale oczywiście jeszcze go nie zdobyłem i cały czas muszę pracować, by odnieść sukces. Do Pardubic jadę z bojowym nastawieniem, więc mam nadzieję, że wszystko ułoży się po mojej myśli i będzie już tylko z górki. Spodziewałem się trudnego finału, przewidywałem, iż nikomu nie uda się zgromadzić kompletu, a jednak mi ta sztuka się udała. Jest to olbrzymia zasługa mojego teamu, tunera, sponsorów i kibiców, którzy stworzyli fenomenalne widowisko, porównywalne do tego na poziomie ekstraligowym. Najszczersze podziękowania dla mojej rodziny, która była ze mną razem i mocno trzymała za mnie kciuki. To impreza o tak dużej randze, że praktycznie każdy z zawodników mógł mi zagrozić. Każdy z biegów jest trudny i na każdego trzeba uważać. Nie można popełniać żadnych, głupich błędów. Przede wszystkim ciągła praca oraz rewelacyjna atmosfera panująca w teamie przyczynia się wydatnie do moich osiągnięć. Mimo wszystko chciałbym, by tych wiktorii było jeszcze więcej. 
 
Kacper Gomólski (II miejsce – 13 punktów): Jestem zły na Piotra Pawlickiego, ponieważ to, jak spisuje się w tym roku w Indywidualnych Mistrzostwach Świata Juniorów, jest niepoważne. Tak naprawdę, jest świetnie dopasowany. Gdzie nie pojedzie, to gromadzi duże zdobycze punktowe. Jego forma jest wyśmienita. Jestem szczęśliwy, że zainkasowałem aż 13 oczek, odrobiłem straty i wskoczyłem na drugie miejsce. Dogonienie lidera graniczyłoby z cudem. Musiałoby zdarzyć się coś niespodziewanego, jakaś katastrofa, by pokrzyżować plany Piterowi. Będę starał się z całych sił o utrzymanie lokaty już na torze w Pardubicach. 
 
Szymon Woźniak (III miejsce – 12 punktów): Gratulacje dla przeciwników. Piotr Pawlicki nie jeździ, a wręcz fruwa na motocyklu w tym sezonie. Aż chce się na niego patrzeć i naśladować. Mi pozostaje spiąć się jeszcze raz na kolejny turniej w Pardubicach i zrobić wszystko, by znów znaleźć się w najlepszej trójce i wspólnie z chłopakami odbierać medal. Byłoby to spełnieniem moich najskrytszych marzeń. Takie wyniki, jak ten uzyskany na torze w Ostrowie, motywują mnie do dalszej pracy. Wielkie podziękowania dla mojego teamu, mechaników, rodziców, sponsorów, którzy bardzo mnie wspierają na mojej mozolnej drodze do podnoszenia umiejętności.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCoraz bliżej złota
Następny artykułOpanowały stadion