Musielak: Nic nie zmieniałem



Fenomenalny mecz w barwach Byków zaliczył w niedzielę Tobiasz Musielak. Junior Fogo Unii w spotkaniu z Unibaksem zdobył 10 punktów i 3 bonusy, będąc jednym z liderów ekipy Adama Skórnickiego.

Tak wyraźna zwyżka formy była dla kibiców nielada zaskoczeniem. Co stało się, że Tobiasz przeszedł taką metemorfozę? – Nic się nie stało. Po Toruniu musiałem wysłać silnik do serwisu. W tym roku tak się dzieje, że najstarszy silnik jedzie najlepiej – kwitował krótko. Musielak podkreślał idealne dopasowanie swojego sprzętu do nawierzchni. Praca wykonana na piątkowym treningu przyniosła fenomentalny efekt. – Przez całe zawody nic nie zmieniałem w sprzęcie. Jechałem cały czas na jednych ustawieniach, bo wiedziałem, że silnik jest doskonale spasowany po piątkowym treningu z Gnieznem – zdradził zawodnik.

W środkowej fazie zawodów Tobiasz Musielak wykorzystywany był bardzo intensywnie. Słaba postawa Mikkela Michelsena sprawiła, iż to junior Byków musiał łatać dziury kadrowe. Jak kondycyjnie tak intensywne starty ocenił sam zawodnik? – Kondycyjnie jestem dobrze przygotowany, mimo tej niedawnej kontuzji ręki. Pracowałem ostro u doktora Misiaka i dziękuję mu za to, że przygotował mnie w stu procentach do sezonu. Do dzisiaj ta formuła się nie zmiania. Jeżeli nie jadę zawodów od razu wskazuje w samochód i jadę do doktora – mówił.

Gdybyśmy przegrali z Toruniem byłoby najprawdę kiepsko. Torunianie przeskoczyliby nas w tabeli. Teraz jesteśmy przed nimi – powiedział tuż po spotkaniu zadowolony Tobiasz Musielak. Młody leszczyński żużlowiec pozytywnie ocenia nowego menadżera Fogo Unii Leszno. Mimo, że czasu było bardzo niewiele, Adam przeprowadził intensywne rozmowy z zawodnikami i szybko wyciągnął z nich wnioski – Rozmawialiśmy głównie na temat toru. Dosypaliśmy trochę materiału i to zdało egzamin – mówił Musielak.

Teraz przed Fogo Unią arcytrudny mecz w Tarnowie. Żadna z drużyn, która pojawiła się już na tamtejszym stadionie nie zbliżyła się nawet do granicy 40 punktów. Zdecydowanym faworytem tego spotkania będzie zatem lider Enea Ekstraligi.
Na pewno możecie liczyć na walkę. A co z tego będzie, to zobaczymy – oceniał krótko zawodnik Fogo Unii Leszno.

Daniel Nowak & Łukasz Kaczmarek