Musielak: Jeździło mi się przyjemnie



Eliminacje Złotego Kasku do udanych zaliczy Tobiasz Musielak. Zawodnik leszczyńskiej Unii wywalczył na torze w Rawiczu dziewięć punktów i zajął ósmą pozycję, co dało mu ostatecznie awans do upragnionego półfinału.
Jeździło mi się przyjemnie. Wiadomo, że motory wymagają jeszcze kilku poprawek, ale jest to dopiero początek sezonu, dlatego nie ma co narzekać. Choć tor był twardy, napotkałem na nim kilka dziur, to jednak mogliśmy się pościgać – powiedział tuż po zakończeniu rawickich zawodów popularny Tofeek. – Co do mojego występu był on dobry. Zdobyłem dziewięć punktów i wywalczyłem awans do półfinału. Trochę szkoda mojego ostatniego biegu, w którym przyjechałem na ostatnim miejscu. Źle dobraliśmy przełożenia, do tego ja pogubiłem się. Generalnie wszystko jest OK – ocenia.

Młodszy z braci Musielaków podkreśił, że wszystkie wyścigi w jakimkolwiek turnieju, są dla niego niezwykle ważne. – Każde zawody traktuję poważnie. Był to Złoty Kask i dla mnie, młodego zawodnika, jest to tak naprawdę prestiżowy start. Nie podchodzę do takich turniejów, jak do treningu. Zawsze chce się pokazać z jak najlepszej strony – przyznał stanowczo junior Unii.

W najbliższy poniedziałek zainagurują rozgrywki ligowe w Polsce. W premierowym starciu aktualny Wicemistrz Polski zmierzy się z częstochowskim Włókniarzem. – Póki co, wszystko idzie w dobrym kierunku – stwierdził. – Mamy zgrany zespół. Każdy z nas zna leszczyński owal i będzie do niego należycie spasowany. Myślę, że mamy bardzo duże szanse na zwycięstwo w pierwszym meczu. Włókniarz Częstochowa to drużyna, która będzie z pewnością wymagająca, bowiem mają w swoich szeregach kilku mocnych zawodników. My z kolei posiadamy atut w postaci własnego toru i oczywiście będziemy walczyć, aby wygrać – zapewnił Tobiasz Musielak.

Łukasz Kaczmarek