Musielak: Czuję niedosyt



Za nami kolejna odsłona Memoriału Alfreda Smoczyka. Bliski podium w leszczyńskim klasyku był Tobiasz Musielak. Ostatecznie junior Fogo Unii musiał obejść się smakiem.

Miejsca na podium, pozbawił Tofeeka, równie szybki na leszczyńskim owalu, Piotr Świderski. W końcowym rozrachunku, młodzieżowiec znalazł się na czwartej pozycji. – Jak każdy sportowiec, czuję niedosyt. Chciałem znaleźć się na podium, ale stało się inaczej. Moja ręka nie jest jeszcze w pełni sprawna, dlatego tym bardziej mogę być zadowolony ze swojego występu – przyznał 20-letni jeździec.
 
Choć jeszcze nie tak dawno, Musielak zmagał się z kontuzją ręki, w piątkowych zawodach był najlepszym zawodnikiem Fogo Unii. – Dla mnie to naprawdę niesamowita sprawa, móc rywalizować przed własną publicznością z takimi tuzami światowego speedwaya, jak Nicki Pedersen, czy Jarosław Hampel. Starałem się udowodnić, że potrafię walczyć z najlepszymi, jak równy z równym. Wydaje mi się, iż w pewnym stopniu, podołałem temu zadaniu – skomentował.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek