Molicki: Drużyna zasługuje na pochwałę



Z cennym, jednym punktem z Kostrzyna wrócili nasi futsaliści. GI Malepszy Futsal, po zaciętej rywalizacji zremisował z Celulozą 3:3. Według Jakuba Molickiego, jest to sprawiedliwy wynik.

Biorąc pod uwagę przebieg niedzielnej potyczki, leszczynianie mogą być zadowoleni. Wszak, od 25 minuty przyjezdni zmuszeni byli do odrabiania dwubramkowej straty. – Myślę, iż kluczem do zdobycia punktu na trudnym terenie była postawa drużyny po utracie trzeciej bramki. Natychmiast rzuciliśmy się do ataku, co przyniosło piękną akcję Filipa Walczaka i zakończoną golem Dariusza Szafrańskiego. Uwierzyliśmy, że możemy powalczyć o coś więcej – stwierdził Molicki. – Nie zapominajmy o świetnej postawie Dominika Sadowskiego, ponieważ to między innymi właśnie dzięki niemu zremisowaliśmy ten mecz – dodał.
 
W szeregach gości zabrakło wielu ważnych zawodników. Jednymi z nich byli bracia Jakub i Patryk Przymus. – Chociaż jechaliśmy w okrojonym składzie, to naszym celem, jak zawsze, było zwycięstwo. Rezultat cieszy jak najbardziej, ponieważ gospodarze mieli mnóstwo sytuacji do strzelenia gola. Oczywiście, my też mieliśmy swoje okazje. Moim zdaniem remis jest sprawiedliwy dla obu stron – przyznaje 22-latek.
 
Starcie w Kostrzynie było, jak do tej pory, najlepszym w wykonaniu podopiecznych Tomasza Krysiaka i Krzysztofa Kaczmarzyka. Wszyscy zagrali na sto procent swoich możliwości. – Drużyna zasługuje na pochwałę w tym spotkaniu. Daliśmy z siebie wszystko i walczyliśmy o każdy centymetr parkietu. To, że ja trafiłem do siatki w końcówce, to praca całego zespołu – uważa popularny "Murarz".
 
6 grudnia w hali Trapez, biało-czerwoni zmierzą się z jednym z faworytów do awansu do I ligi, Credo Futsal Piłą. W ubiegłym roku, po wspaniałym widowisku, padł remis 6:6. – Jeśli zagramy z takim samym zaangażowaniem, jak w Kostrzynie i dołożymy do tego większą skuteczność, mamy szansę na wygraną. Trzy punkty są w naszym zasięgu – zakończył.
 
Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek