Mistrz pokazał klasę



We wtorek w hali Trapez odbył się mecz towarzyski z okazji obchodów rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Futsalowy mistrz Polski, Gatta Active Zduńska Wola pokonał drugoligowca z Leszna 6:1.

Wtorkowy mecz był dla kibiców leszczyńskiej piłki nożnej wydarzeniem niezwykłym. Do naszego miasta zawitał bowiem futsalowy Mistrz Polski. Mecz odbył się w ramach obchodów rocznicy wybuchu Powstania Wielkopolskiego. Dla obu ekip był to też doskonały sprawdzian przed powrotem rozgrywek ligowych.

Zespoły wyszły do prezentacji przy niezwykłej oprawie, niespotykanej nawet podczas rozgrywek Futsal Ekstraklasy. Sukces organizacyjny nie przełożył się na wynik lokalnej drużyny. Fani obejrzeli jednostronny pojedynek, w którym warunki gry dyktowali faworyzowani gracze ze Zduńskiej Woli. Rezultat nie był jednak najważniejszy. Leszczynianie dzięki temu spotkaniu zebrali kolejny bagaż doświadczeń. A te z pewnością zaprocenują w przyszłości. Mamy nadzieje już w I lidze.

Gatta Active od początku spotkania narzuciła własne warunki. To rywale kreowali grę i cześciej przebywali przy piłce. Pierwsza bramka dla przyjezdnych padła już w 6 minucie. Wynik otworzył Igor Sobalczyk. Chwilę później mogliśmy mieć natychmiastową odpowiedź gospodarzy, ale pomylił się Łukasz Janowicz. Kolejne próby podejmowali kolejno: Drewnowski i Czajka, jednak bezskutecznie. W 15 minucie po plasowanym strzale Igora Sobalczyka mieliśmy już 0:2. Kilkadziesiąt sekund później kolejną bramkę dołożył Arkadiusz Szypczyński. Do przerwy wynik brzmiał 0:3 i nic nie zwiastowało nagłego zwrotu akcji.

Tuż po zmianie stron ładną indywidualną szarżą popisał się Damian Drewnowski, ale znowu zabrakło wykończenia. W 23 minucie kapitalnym strzałem w okienko popisał się Przemysław Czajka, ale lepszy okazał się bramkarz przyjezdnych. Dwie minuty później gospodarze wreszcie mieli więcej szczęścią. Jedynego, jak się później okazało gola dla leszczynian zdobył, jak przystało na kapitana, Jakub Molicki. Końcówka należała jednak do futsalistów ze Zduńskiej Woli. Na listę strzelców wpisywali się kolejno: Olczak, Sobalczyk i Adamski. Ostatecznie Gatta Active Zduńska Wola pokonała GI Malepszy Futsal Leszno 6:1.

Goście walczą w tym sezonie o kolejne mistrzostwo. Leszczynianie z kompletem zwycięstw zasiadają w fotelu lidera rozgrywek II ligi. Dwie klasy różnicy były we wtorek nadwyraz widoczne. Trzeba zaznaczyć jednak, że wynik mógłby być inny, gdyby nie absencja chorego Łukasza Pieczyńskiego. Brak najskuteczniejszego strzelca leszczyńskiego zespołu z całą pewnością sprawił, że leszczynianie drastycznie stracili na swojej sile.

Daniel Nowak