Miła niespodzianka na początek drugiej rundy



Świetnie rundę rewanżową rozpoczęli leszczyńscy szczypiorniści. Real Astromal Leszno zwyciężył na wyjeździe Bór Oborniki Śląskie w stosunku 23:21. Dla podopiecznych Macieja Wieruckiego jest to dopiero drugie ligowe zwycięstwo.

Pierwsza część sezonu dla leszczynian zdecydowanie nie należała do udanych. Maciej Wierucki postawił przede wszystkim na zbieranie doświadczenia. W wielu spotkaniach najzwyczajniej brakowało nieco szczęścia. W efekcie nasi szczypiorniści rundę zakończyli na ostatnim miejscu w tabeli. Starcie w Obornikach Śląskich rozpoczęło jakże istotną dla Real Astromal rundę rewanżową. Warto odnotować, że do zespołu powrócił Hubert Szkudelski, który ma pomóc w zmianie oblicza leszczyńskiej drużyny.

Pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Po kilku minutach przyjezdni wyszli na prowadzenie. Gospodarze gonili i tuż przed przerwą zdołali doprowadzić do remisu. Tuż przed syreną końcową trafił jednak Kamil Napierkowski, ustalając wynik pierwszej połowy dla 12:11 dla Real Astromal.

Po zmianie stron leszczynianie z każdą minutą czuli się pewniej, budując coraz większą przewagę. Na 9 minut przed końcem podopieczni Macieja Wieruckiego mieli już 5 bramek zaliczki. Podobnie jak w pierwszej połowie, gospodarze nie odpuszczali i starali się gonić wynik. Udało im się dość na dwa gole, ale losów meczu już nie zmienili i Real Astromal Leszno pokonał Bór Oborniki Śląski 23:21. Dla leszczynian do dopiero drugie zwycięstwo w tym sezonie. Cenne tym bardziej, że może napawać optymizmem przed kolejnymi spotkaniami.