Makowiejew dał remis



W sobotnim meczu ligowym, Real Astromal Leszno, po morderczej walce, zremisował na własnym boisku z Kancelarią Andrysiak Stal Gorzów 22:22.

Leszczynianie nie byli faworytem w starciu z gorzowianami. Mimo to, stawili spory opór rywalowi i wyszarpali cenny remis.

Gospodarze rozpoczęli spotkanie bardzo dobrze. Po zaledwie kilku minutach, nasza drużyna prowadziła 5:2. Z czasem, przewaga topniała, aż w końcu, Stalowcy doprowadzili do remisu po 7. W kolejnej fazie zawodów, nasza drużyna była wręcz bezsilna i w żaden sposób nie mogła pokonać, wspaniale broniącego Cezarego Marciniaka. Skuteczni był za to rywal i do przerwy było 9:11.

Drugą połowę od mocnego uderzenia mogli zacząć goście. Zmarnowali jednak rzut karny i sytuację sam na sam. Co się odwlecze, to nie uciecze. Po niedługiej chwili, żółto-niebiescy rzucili kilka goli i odskoczyli. Podopieczni Macieja Wieruckiego nie zamierzali się poddawać i ruszyli w pogoń. Była ona na tyle udana, że w 45 minucie na tablicy było 16:16 i znów wszystko zaczynało się od nowa. Następne fragmenty to prawdziwa wojna nerwów i wymiana cios za cios.

W 53 minucie, dość nieoczekiwanie, miejscowi objęli przodownictwo w stosunku 21:19. Niestety, korzystnego wyniku nie udało się utrzymać. Na 20 sekund przed końcową syreną było 22:21, ale dla zespołu Dariusza Molskiego. Przeciwnik robił wszystko, by wywieźć z Leszna dwa punkty. W ostatniej sekundzie, do siatki rywali trafił Władysław Makowiejew i Real Astromal uzyskał szczęśliwy remis 22:22.

Bramki dla Realu Astromal Leszno zdobywali: Makowiejew i Łuczak po 4, Przekwas, Krystkowiak i Leder po 3 oraz Nowak, Giernas, Szkudelski i Pochopień po 1. Najwięcej bramek dla gości zaliczył Gębala, 7.