Luz kluczem do sukcesu Smektały



Postawa Bartosza Smektały okazała się największą niespodzianką 65. Memoriału Alfreda Smoczyka. Junior Fogo Unii Leszno stanął na podium, na stałe zapisując się w historii tego turnieju.

Smektała w zasadniczej części zawodów wygrał dwa z pięciu wyścigów. Systematycznie zbierał punkty i co ważne, ani razu na metę nie przyjechał jako ostatni. 11 oczek pozwoliło mu na udział w biegu dodatkowym o trzecie miejsce. Zmierzył się w nim z bardziej doświadczonym Mateuszem Szczepaniakiem, tworząc wspaniałe widowisko. Leszczynianin przez cztery okrażenia atakował rywala, by na ostatnim łuku dokonać decydującą akcję. Wyścig dodatkowy był najlepszym biegiem sobotniego widowiska w Lesznie. – Jestem bardzo zadowolony z wyniku. Do dzisiejszych zawodów przystąpiłem na luzie i dzięki temu mogłem stanąć na podium – zdradził tuż po zawodach Bartosz Smektała.

W rozgrywkach ligowych wyniki Bartka pozostawiały wiele do życzenia. Sam zawodnik podkreśla, iż wina nie leżała w sprzęcie, a w nim samym – Przez większą część sezonu była napinka, którą sam sobie tworzyłem i moje wyniki nie były satysfakcjonujące – powiedział.

Daniel Nowak