Łukasz Konieczny: Mierzę w najwyższe cele



W poniedziałek poznaliśmy nazwisko nowego trenera Polonii Leszno. Został nim, dobrze znany w lokalnym środowisku piłkarskim, Łukasz Konieczny.

Przez ostatnie miesiące szkoleniowiec z powodzeniem prowadził ekipę juniora starszego, z którą dotarł do finału Pucharu Polski na szczeblu okręgowym. Jakie były jego wrażenia po ogłoszeniu werdyktu przez klub? – Wywołało to we mnie dreszczyk emocji. Zresztą nie ukrywam, że posada na tym poziomie interesowała mnie od zawsze. Mam nadzieję, że dobra praca jesienią z juniorami przełoży się również na dobre wyniki w dorosłej piłce – powiedział Ł. Konieczny.

W przerwanym przez pandemię sezonie, leszczynianie pod wodzą Jędrzeja Kędziory zajęli siódmą pozycję, czyli znacznie poniżej oczekiwań. Zdaniem Koniecznego miejsce polonistów jest w III lidze. – Jestem ambitnym człowiekiem i mierzę w najwyższe cele. Uważam, że IV liga dla Leszna to za mało. Dla każdego, kto podjąłby się tego stanowiska, cel powinien być jeden, a mianowicie awans – zaznaczył.

Na pierwszym treningu pojawiło się ok. 25 zawodników. Połowę z nich stanowiła młodzież. Możliwe, że część z nich z marszu wejdzie do pierwszego zespołu. – Planujemy mieszankę rutyny z młodością. Co prawda jeszcze nie wszyscy określili się co do gry, ale jeśli uda się stworzyć takie zestawienie to z pewnością będzie ciekawie – mówi o swojej wizji Ł. Konieczny i dodaje, że budowa składu potrwa do dwóch tygodni. – Umówiliśmy się, że podejmujemy męskie decyzje. Nie będziemy bawić się w kotka i myszkę. Albo ktoś zostaje albo ktoś odchodzi. Oczywiście nikomu nie zamykam drzwi, ale też nie chcę nikogo trzymać na siłę – stawia sprawę jasno nowy opiekun.

W obecnej sytuacji wiele klubów z niższych lig muszą baczniej przypatrzeć się wydatkom. Także w leszczyńskiej Polonii zarząd robi wszystko, by zatrzymać najlepszych graczy. – Nie jest tajemnicą, że budżet będzie okrojony i jest to taki języczek uwagi. Być może czynnikiem przeważającym okaże się sentyment i przywiązanie do barw klubowych. Na ten moment kilku zawodników już podjęła decyzję o kontynuowaniu przygody w Lesznie, inni jeszcze mają w planach spotkać się i porozmawiać z zarządem – wyjaśnia.

W nowym sezonie IV liga ma liczyć 22, a być może nawet 24 zespoły. Kampania będzie niezwykle wyczerpująca. Czy w związku z tym kadra będzie szersza? – Nie powiedziałbym, że jest to konieczne. Według mnie 18-osobowa kadra w zupełności wystarczy. Do tego mamy bardzo zdolnych, młodych chłopaków, którzy zawsze mogą wspierać pierwszą drużynę. Przed nami sporo pracy. Musimy mocno przygotować się, bo nie będzie łatwo. Wprowadzony zostanie nowy model gry m.in. inne ustawienie, co ma przynieść efekt w postaci korzystnego rezultatu – zakończył Ł. Konieczny.