Lindgren szczęśliwy z występu



Po nieudanym starcie w sobotnim Grand Prix w Goeteborgu, mało kto z leszczyńskich kibiców wierzył, że Fredrik Lindgren będzie jedną z najjaśniejszych postaci podczas niedzielnego spotkania ligowego w Lesznie.

Tymczasem popularny Fredka w czterech startach zdobył 9 punktów i dwa bonusy. Był to przełomowy występ Skandynawa w tym sezonie na stadionie im. Alfreda Smoczyka. – Cieszy mnie zarówno zwycięstwo drużyny, jak i mój występ. W ostatnich meczach na torze w Lesznie nie byłem skuteczny, natomiast w spotkaniu przeciwko Bydgoszczy zaprezentowałem się dobrze. Tor wyglądał nieco inaczej, odpowiadał mi, był bardziej przyczepny, czułem się na nim lepiej. Jestem szczęśliwy, że udało mi się zadowolić miejscową publiczność – przyznał, tuż po kolejnym starciu rozgrywek Enea Ekstraligi, Fredrik Lindgren.

Dzień wcześniej reprezentant Szwecji zanotował nie najlepszy występ w Grand Prix w Goeteborgu, w którym zajął dopiero trzynastą lokatę. – O Grand Prix w Goeteborgu chciałbym jak najszybciej zapomnieć. Były to słabe zawody w moim wykonaniu. Mam nadzieję, że za dwa tygodnie, w kolejnym turnieju, odegram znaczącą rolę – stwierdził zawodnik.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek