Lider pokazał klasę



Tylko przez 30 minut stać było Real Astromal Leszno, by stoczyć wyrównaną walkę z liderem tabeli, KPR Legionowo. Nasi szczypiorniści polegli w Hali Trzynastka 23:38.

Spotkanie Realu Astromalu z KPR Legionowo określano mianem walki Dawida z Goliatem. Sytuacja drużyn w tabeli oraz ich cele na ten sezon są zgoła odmienne. 

Różnicy tej nie było widać praktycznie wcale w pierwszej połowie. Leszczynianie weszli w mecz bardzo dobrze i nie przestraszyli się renomowanego rywala. Gospodarze grali swobodnie, wypracowując sobie sporo klarownych pozycji strzeleckich. Sumiennie spisywała się także defensywa, blokując wiele rzutów przyjezdnych. Jeszcze na 5 minut przed przerwą, Real Astromal prowadził 11:8 i pachniało niespodzianką. Dekoncentracja w samej końcówce, pozwoliła jednak liderowi zejść do szatni przy wyniku 12:11 na ich korzyść. 

W drugiej odsłonie sytuacja diametralnie się odwróciła, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Podrażnione Legionowo rozpoczęło szturm na bramkę Fryderyka Musiała. Niemalże stuprocentowa skuteczność, pozwoliła gościom odskoczyć na sześć punktów. Podopieczni Ryszarda Kmiecika przełamali się dopiero w 40 minucie, zmniejszając nieco straty. Niestety, kolejne fragmenty to popis graczy dowodzonych przez Marcina Smolarczyka. Dzięki kombinacyjnym, szybkim akcjom, KPR seryjnie trafiał do siatki, dobijając przeciwnika. Ostatecznie, pierwsza ekipa I ligi nie dała złudzeń naszym szczypiornistom i pewnie wygrała 38:23.

Bramki dla Realu Astromalu zdobywali: M. Wierucki 6, Krystkowiak 5, Przekwas 4, J. Wierucki i Misiaczyk po 3, Łuczak 2.
Bramki dla KPR Legionowo zdobywali: Gawęcki 10, Prątnicki 9, Titow 8, Ciok 6, Kasprzak 2 oraz Bulej, Soliński i Wolski po 1.

Kary:
Real Astromal Leszno: 5
KPR Legionowo: 4

Łukasz Kaczmarek