Lider nadal w gazie



Kolejnej ligowej porażki doznał Arot Astromal Leszno. Podopieczni Ryszarda Kmiecika przegrali we własnej hali z liderem tabeli KPR Legionowo 24:37.

Zdecydowanym faworytem sobotniego spotkania byli goście, którzy przewodzili w tabeli I ligi. KPR Legionowo od początku narzuciło własne warunki, utrudniając życie leszczynianom. Niesamowity kunszt bramkarski wykazywał stojący między słupkami drużyny beniaminka, Tomasz Szałkucki, dlatego też rzuty Arotu Astromalu często nie znajdowały drogi do siatki. Na domiar złego, goniący gospodarze, po upływie piętnastu minut, musieli radzić sobie bez wykluczonego za faul na czerwoną kartkę, Krzysztofa Kajzera. Choć do przerwy na tablicy wyników widniał wynik 11:15, wciąż można było wierzyć w odrobienie strat przez miejscowych. Ekipa z Mazowsza drugą odsłonę zaczęła od mocnego uderzenia i po niedługim okresie, powiększyła przewagę. Rwane szarże podopiecznych Ryszarda Kmiecika nie miały szans powodzenia. Grający na dużym spokoju przyjezdni, nie pozostawili złudzeń rywalowi, pewnie triumfując z bezradnym zespołem z Leszna różnicą trzynastu trafień, 37:24.

Bramki dla Arotu Astromalu zdobywali: M. Wierucki 6, Krystkowiak 5, Misiaczyk 4, Łuczak, Giernas, Nowak i Maleszka po 2, Meissner 1.

Łukasz Kaczmarek