Leszno lepsze w derbach



Dziesiąte zwycięstwo w tym sezonie odnieśli leszczyńscy szczypiorności. Real Astromal wygrał na wyjeździe derbowe spotkanie z Wolsztyniakiem Wolsztyn 27:21.

Obydwa zespoły podchodziły do sobotniego starcia podwójnie zmobilizowane. Wszak derby rozbudzają wśród piłkarzy dodatkową energię i zazwyczaj rządzą się swoimi prawami, tak więc jakiekolwiek statystyki trzeba było odłożyć na bok.

Gospodarze, niesieni głośnym dopingiem, rzucili się do natarcia od pierwszego gwizdka. Ich akcje dobrze zawiązywały się, na co nie mógł znaleźć sposobu Real Astromal. Po dziesięciu minutach na tablicy widniał wynik 7:2 dla Wolsztyniaka i mało kto spodziewał się nagłej zmiany sytuacji. Przyjezdni jednak obudzili się i doszli do głosu po czasie. Nagle, wszystko zaczęło funkcjonować, jak należy. Poprawa była widoczna zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Nasza drużyna rozpędziła się do tego stopnia, że po nieco ponad 20 minutach wysunęła się na jednopunktowe prowadzenie 9:8. To, jeszcze przed przerwą udało się podwyższyć i po pierwszej połowie leszczynianie wygrywali 13:10.

Drugą odsłonę lepiej rozpoczęli goście. Pomimo wielu kar nakładanych przez sędziów na naszych zawodników, aż ośmiu w całym meczu, nie przeszkodziło to im w przeprowadzaniu skutecznych ataków. Kluczową rolę odegrał stojący między słupkami Fryderyk Musiał, który od mniej więcej 40 minuty odbijał prawie wszystkie piłki rzucane przez rywali głównie ze skrzydeł. Miejscowi, choć starali się jeszcze odrabiać straty, nie mieli tylu argumentów. W samej końcówce, podopieczni Ryszarda Kmiecika dorzucili jeszcze kilka bramek i ostatecznie pokonali po raz piąty z rzędu w ligowych rozgrywkach Wolsztyn 27:21. Dodajmy, iż z urazami potyczkę tę zakończyli Krzysztof Misiaczyk i Mateusz Nowak.

Bramki dla Realu Astromal zdobywali: Wesołek i Tórz po 6, Krystkowiak 5, J. Wierucki 4, Łuczak 2 oraz Nowak, Misiaczyk, Giernas i Meissner po 1. Najwięcej trafień dla Wolsztyniaka Wolsztyn zaliczyli Pietruszka i Raczkowiak po 4.

Wykluczenia:
Wolsztyniak Wolsztyn – 0
Real Astromal Leszno – 8

Łukasz Kaczmarek


PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułNarzuciły własny styl
Następny artykułNadal niepokonani