Leszczynianie o meczu z Wirażem



W niedzielę na torze w Ostrowie Wielkopolskim, odbyło się jedno ze spotkań 3 kolejki Drużynowych Mistrzostw Polski w speedrowerze. Astromal Szawer wysoko uległ Wirażowi, nad czym ubolewali leszczyńscy zawodnicy.

Arkadiusz Zając (14): Mecz z Ostrowem nie był dla nas łatwy. Przystąpiliśmy do niego bez czterech podstawowych zawodników, a to, jak na tej klasy rywala, musiało skończyć się wysoką porażką i zarazem srogą lekcją dla naszego zespołu. Musimy jak najszybciej wyciągnąć wnioski, dokładnie przeanalizować co się stało, by w kolejnym spotkaniu u siebie, nie popełnić już takich błędów. Gratulacje dla rywala, który okazał się dla nas za mocny.
 
Kamil Antoniewicz (5+1): Jechaliśmy do Ostrowa w osłabieniu. Plan był taki, by mimo wszystko wygrać lub też przegrać, jak najmniejszą ilością punktów. Niestety, nie udało się nam wywalczyć satysfakcjonującego wyniku i ponieśliśmy drugą porażkę w tym sezonie. Czas się wreszcie obudzić. W kolejnym meczu podejmiemy u siebie Mistrza Polski, z którym o przełamanie będzie naprawdę trudno. Nikt za darmo punktów nam nie da.
 
Patryk Kriger (12): Spotkanie z początku było dosyć zacięte. Później doszło kilka wykluczeń z naszej strony i w efekcie pogubiliśmy cenne punkty. Drużyna z Ostrowa odskoczyła nam i zaczęła kontrolować sytuację na torze. Nie udało nam się dogonić przeciwnika. Wiraż w stu procentach wykorzystał nasze osłabienia kadrowe i zasłużenie triumfował.

Wypowiedzi zebrał: Łukasz Kaczmarek