Kryzys siatkarzy



Ponownie na tarczy zakończyli mecz leszczyńscy siatkarze. UKS 9 przegrała po raz trzeci z rzędu, tym razem na własnym boisku z Kaniąsiatką Gostyń 1:3.

Pierwszy set był niezwykle wyrównany. Lepiej jednak samą końcówkę rozegrali gospodarze, którzy wygrali 25:21. Drugą partię znacznie lepiej zaczęli goście, wypracowując sobie sporą przewagę. Podopieczni Jarosława Borowskiego mozolnie odrabiali straty, ale nie wystarczyło to, by dogonić rywala. W tym momencie spotkanie zaczęło się od nowa. Gostynanie niezwykle podbudowani, weszli w trzecią partię. Jej losy rozstrzygnęly się w ostatnich akcjach. Te były skuteczniejsze w wykonaniu przyjezdnych. Kaniasiatka zwyciężyła leszczynian do 21. Set czwarty to przysłowiowe postawienie kropki nad "i". Miejscowa drużyna była bezradna, nie mogąc przeciwstawić się w żadnym momencie. Przeciwnik spokojnie kontrolował przebieg gry i ponownie ograł UKS do 21.

UKS 9 Leszno – Kaniasiatka Gostyń 1:3
(25:21, 20:25, 21:25, 21:25)

Łukasz Kaczmarek


PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułRusiecki: Klub nie zatonie
Następny artykułObra pokonana