Koziołki połknięte przez Byki



Fogo Unia Leszno po raz kolejny pokazała wielką moc! Mistrzowie Polski tym razem sprowadzili na ziemię beniaminka z Lublina. Leszczyńska ekipa na torze rywala wygrała gładko, w stosunku 40:50.

Skazywani na spadek lublinianie, od początku sezonu zaskakują całkiem niezłą formą. Mimo, iż mają w swoim dorobku tylko dwa ligowe punkty, to w każdym ze spotkań pozostawiali po sobie bardzo dobrze wrażenie. Inaczej było w piątek, bo w starciu z Bykami dominowała tylko jedna drużyna.

Podopieczni Piotra Barona już w pierwszej serii obalili teorię o braku znajomości tego toru. Goście do starcia z beniaminkiem przygotowali się kapitalnie, czego potwierdzeniem było świetne otwarcie. Już po pierwszej serii Fogo Unia Leszno prowadziła 16:8. Koziołki złapały drugi oddech dopiero na półmetku tego spotkania. Po zwycięstwach w biegach ósmym i dziewiątym, gospodarze zniwelowali stratę do ośmiu oczek. Po jedenastej odsłonie przewaga gości była jeszcze mniejsza, bo wynosiła zaledwie sześć punktów.

Kluczowym momentem tego meczu okazał się wyścig dwunasty. Jacek Ziółkowski zastosował podwójną rezerwę taktyczną, ale efektów nie było. Emil Sayfutdinov i Dominik Kubera pokonali podwójnie Mikkela Michelsena i Wiktora Lamparta i tylko cud mógł odwrócić losy tego spotkania. Miejscowym na osłodę pozostało tylko podwójne zwycięstwo w ostatnim, piętnastym biegu, ale ostateczny rezultat brzmiał 50:40 dla Fogo Unii Leszno.

Byki imponowały skutecznością, czując się na lubelskim torze doskonale. Przypomnijmy, iż mistrz kraju od początku sezonu radzi sobie bez Jarosława Hampela, a w Lublinie po dwóch wyścigach, w związku z chorobą, z rywalizacji zrezygnował Janusz Kołodziej. Na szczęście na wysokości zadania stanął Jaimon Lidsey, który zdobył 7 punktów. Gości do zwycięstwa poprowadził kapitan Piotr Pawlicki, zdobywca 13 oczek. Rewelacyjne zawody zaliczył także Dominik Kubera, ale biorąc pod uwagę liczne absencje na pochwałę zasługuje cała drużyna. Mistrz Polski po raz kolejny w tym roku potwierdził, że celuje w trzecie z rzędu złoto.

Speed Car Motor Lublin: 40
9. Paweł Miesiąc (3,1,0,3,2,2*) 11+1
10. Andreas Jonsson (0,1,1,1) 3
11. Dawid Lampart (2,0,1*,2) 5+1
12. Robert Lambert (0,2,0) 2
13. Mikkel Michelsen (0,3,3,3,1,3) 13
14. Wiktor Trofimow (0,1) 1
15. Wiktor Lampart (1,2,2*,0,0) 5+1

Fogo Unia Leszno: 50
1. Emil Sajfutdinow (1*,3,0,3,1) 8+1
2. Jaimon Lidsey (2,2*,1,2,0) 7+1
3. Brady Kurtz (1,2*,0,0) 3+1
4. Janusz Kołodziej (3,D) 3
5. Piotr Pawlicki (3,3,3,3,1) 13
6. Dominik Kubera (3,2*,2,2*,1) 10+2
7. Bartosz Smektała (2*,1,0,3) 6+1
8. Szymon Szlauderbach () –

Bieg po biegu:
1. P. Miesiąc, J. Lidsey, E. Sajfutdinow, A. Jonsson 3:3 (3:3)
2. D. Kubera, B. Smektała, W. Lampart, W. Trofimow 1:5 (4:8)
3. J. Kołodziej, D. Lampart, B. Kurtz, R. Lambert 2:4 (6:12)
4. Pi. Pawlicki, W. Lampart, B. Smektała, M. Michelsen 2:4 (8:16)
5. E. Sajfutdinow, J. Lidsey, P. Miesiąc, D. Lampart 1:5 (9:21)
6. M. Michelsen, B. Kurtz, W. Trofimow, J. Kołodziej (D) 4:2 (13:23)
7. Pi. Pawlicki, D. Kubera, A. Jonsson, P. Miesiąc 1:5 (14:28)
8. M. Michelsen, W. Lampart, J. Lidsey, E. Sajfutdinow 5:1 (19:29)
9. P. Miesiąc, D. Kubera, A. Jonsson, B. Kurtz 4:2 (23:31)
10. Pi. Pawlicki, R. Lambert, D. Lampart, B. Smektała 3:3 (26:34)
11. M. Michelsen, J. Lidsey, A. Jonsson, B. Kurtz 4:2 (30:36)
12. E. Sajfutdinow, D. Kubera, M. Michelsen, W. Lampart 1:5 (31:41)
13. Pi. Pawlicki, P. Miesiąc, D. Kubera, R. Lambert 2:4 (33:45)
14. B. Smektała, D. Lampart, E. Sajfutdinow, W. Lampart 2:4 (35:49)
15. M. Michelsen, P. Miesiąc, Pi. Pawlicki, J. Lidsey 5:1 (40:50)