Kowalski: Utrzymanie ważniejsze



Triumfem Polonii 1912 zakończył się środowy mecz finałowy o Puchar Polski OZPN. Leszczynianie pokonali Krobiankę Krobia, ale jak przyznał Przemysław Kowalski, priorytetem dla drużyny są rozgrywki ligowe.

Poloniści bez większych problemów sięgnęli po trofeum, czym zapewnili sobie awans do rozgrywek o Puchar Polski na szczeblu wojewódzkim. Do tych dojdzie jeszcze w tym roku, w czerwcu. – Wygrana z Krobią dała nam pewną dawkę radości i uśmiechu, natomiast zdecydowanie ważniejsze jest dla nas w tej chwili utrzymanie w lidze, o które wcale łatwo nie będzie – wyznaje szczerze Przemysław Kowalski.

Do przerwy pachniało sensacją. Podopieczni Leszka Partyńskiego tylko remisowali z Krobianką, występującą na codzień w klasie okręgowej. Podczas drugiej części gry leszczynianie weszli na wyższe obroty i rozbili rywala. – Sensacja to może zbyt wyolbrzymione słowo. Faktycznie, goście grali bardzo ambitnie, a nasza postawa w pierwszej połowie nie była najlepsza. Popełniliśmy błąd przy wyprowadzaniu piłki i niestety trafiła ona wprost pod nogi napastnika drużyny przeciwnej, który zdobył bramkę na remis. Uważam jednak, że przeprowadzone zmiany w drugiej odsłonie, pozwoliły nam na narzucenie własnego stylu gry i strzelenie kilku goli. Jednocześnie chciałbym podziękować kolegom z Krobii za atmosferę fair podczas meczu – tłumaczy etatowy środkowy obrońca Polonii.

Rozgrywki pucharowe potraktowano w klubie jako dodatek. Przed Lesznem arcyważne mecze ligowe, które zaważą na tym, czy drużyna zdoła utrzymać się w III lidze. – Wierzę, że powtórzy się scenariusz sprzed lat i Polonia pozostanie w III lidze. Zdajemy sobie sprawę, że będzie o to bardzo trudno, jednak wszystko jest w naszych nogach. Nie musimy oglądać się za rywali i liczyć na ich potknięcia. Zbliżają się spotkania z czołówką. Jeśli zbierzemy 7-9 punktów, powinno być dobrze. Mocno liczę, że znajdziemy się w gronie drużyn, które się utrzymają – powiedział pozytywnie nastawiony 24-latek.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek