Koncert niewykorzystanych okazji



We wtorek w hali w Rydzynie odbył się kolejny sparing GI Malepszy Futsal Leszno. Podopieczni Dariusza Pieczyńskiego przegrali z pierwszoligowym Futsal Oborniki 3:5.

Przed spotkaniem trenerzy ustalili, iż mecz rozegrany zostanie w trzech 25-minutowych tercjach bez przerywania czasu, Przyjezdni prowadzenie objęli już w 2 minucie. Na listę strzelców wpisał się Jakub Krzyżanowski. Gospodarze mieli kilka okazji do wyrównania, jednak wynik w tej tercji nie uległ już zmianie.

Wyrównać udało się w 37 minucie. Świetną asystę Dariusza Pieczyńskiego wykorzystał jego młodszy brat Łukasz i piłka po rykoszecie wpadła do siatki rywali. Odpowiedź gości była natychmiastowa. Filipa Twardowskiego pokonał Tomasz Wicberger. Druga tercja zakończyła się przy stani 1:2.

W trzeciej odsłonie wydawało się, że gospodarze wreszcie złapali odpowiedni rytm. Do bramki trafili jednak przyjezdni, którzy po fenomenalnej kontrze wyszli na dwubramkowe prowadzenie. W 56 minucie kapitalną okazję zmarnował Drewnowski. Ta zemściła się chwilę później, bo czwartego gola dla gości, a drugiego na własnym koncie zapisał Wicberger. Na tablicy widniał rezultat 1:4 i wydawało się, że jest już po meczu.

Miejscowi złapali jednak drugi oddech i stworzyli masę okazji. Brakowało jednak skutecznego wykończenia i odrobiny szczęścia. Udało się w 60 minucie. Najpiękniejsza bramkę tego meczu zdobył nowy nabytek leszczyńskiego klubu, Hubert Olszak. Kilka minut później ten sam zawodnik ponownie mógł pokonać bramkarza gości. Znowu zabrakło jednak szczęścia. To sprzyjało oborniczanom, którzy świetnie zagrali w kontrataku. W tym elemencie rywalom wychodziło dosłownie wszystko. W 66 minucie piątą bramkę dla Obornik zdobył Krzyżanowski. Kilka minut przed końcem ładnego gola z dużego kąta, prosto w okienko zdobył Jakub Przymus, który ustalił wynik meczu na 3:5.

Daniel Nowak