Kędziora: Nie zachwycamy się zwycięstwem

SONY DSC


Cztery bramki, trzy punkty i pozycja lidera rozgrywek. Tak wygląda weekendowy bilans piłkarzy Polonii 1912 Leszno, którzy w niedzielę pokonali LKS Gołuchów 4:2.

Nowy szkoleniowiec leszczynian znakomicie poukładał drużynę pod względem taktycznym. Polonia nawet kiedy nie dyktowała warunków na boisku, to potrafiła czekać na swoją szansę i wykorzystać błędy rywala. – Jeżeli weźmiemy pod uwagę fakt, że od dwóch miesięcy objąłem drużynę to wyniki są rzeczywiście niezłe. W spotkaniu z Gołuchowem słabiej wypadliśmy w defensywie. Przeciwnik był szybszy, wyprzedzał nas, co skutkowało tym, że musieliśmy biegać za piłką – tłumaczył po spotkaniu trener Polonii Jędrzej Kędziora. – W takich spotkaniach trzeba włożyć dużo wysiłku aby zwyciężyć. Zespół jest jednak na tyle dobrze przygotowany mentalnie, że nam się to udało – dodał.

Poloniści po pięciu kolejkach tegorocznych rozgrywek IV ligi, mają na swoim koncie 13 punktów, czyli dokładnie tyle ile Polonia Kępno. Korzystniejszy bilans bramkowy mają leszczynianie, którzy przewodzą ligowej stawce. – Kiedy zdobywa się punkty, to nawet drobne błędy nie są w stanie przeszkodzić w komforcie pracy. Chociaż wygrywamy i tak jest nad czym pracować, z tą różnicą, że wtedy wszystko przychodzi zdecydowanie łatwiej. Po zwycięstwie, nie siedzimy i nie zachwycamy się nim. To jest bardzo intensywna praca. Chcemy być coraz lepsi, dlatego z tego meczu także wyciągniemy wnioski. W konfrontacji z Turkiem w defensywie nie było co analizować, natomiast po meczu z Gołuchowem będziemy mieli sporo materiału jeżeli chodzi o formację obronną – mówił.

Przed biało-czerwonymi dwa bardzo trudne spotkania. 2 września czeka ich wyjazd do Rawicza na mecz z tamtejszą Rawią Rawag. Z kolei 9 września, do Leszna zawita Obra 1912 Kościan. – Znam te zespoły. Obydwa prezentują dobry IV-ligowy poziom. Każda z tych drużyn ma mniej punktów od nas, ale to o niczym nie świadczy. My ze swojej strony postaramy się znaleźć sposób na to, aby zdobyć kolejne punkty. Nie odczuwamy presji związanej z derbami, ponieważ mamy swój cel i do jego realizacji konsekwentnie dążymy – zakończył Kędziora.