Kapitan o starciu z Falubazem



Najskuteczniejszym żużlowcem Byków podczas niedzielnego starcia był Przemysław Pawlicki, zdobywca 10 punktów. Mimo niezłej zdobyczy kapitan leszczyńskiej ekipy po spotkaniu nie mógł być zadowolony. W decydującym, ostatnim starciu nie nawiązał nawet walki z rywalami.

W swoim pierwszym wyścigu popełniłem błąd. Moja jazda nie wyglądała płynnie. Szybko zrobiliśmy korektę w sprzęcie i mój motocykl dużo lepiej spisywał się na tym torze – zdradził, nawiązując do swojego występu kapitan Fogo Unii Leszno.

Leszczynianie stracili mnóstwo punktów na dystansie. Kilkukrotnie stracili ważne punkty w sytuacjach, w których wydawało się to wręcz niemożliwe – Przez całe spotkanie próbowaliśmy uciec zielonogórzanom. W 14 wyścigu Piotrka (Pawlickiego dop. red.) pociągnęło i straciliśmy wynik, który na pewno lepieł wpłynąłby na wyścig ostatni – ocenił – Cóż, zielonogórzanie pokazali, że w ostatnich wyścigach byli lepiej spasowani i lepiej obierali ścieżki – uwazał Przemysław Pawlicki.

Daniel Nowak