Kaczmarek: Chodzę na boks



Daniel Kaczmarek w minionym sezonie zdobywał punkty dla pierwszoligowej Wandy Kraków. W tym roku podjął wyzwanie i będzie rywalizował o skład w ekipie Drużynowego Mistrza Polski.

Młody wychowanek leszczyńskich Byków był jedną z najjaśniejszych postaci krakowskiej Wandy. Przed sezonem 2016 ma wielką nadzieję na dobre występy w najlepszej lidze świata. Daniela zapytaliśmy, co zdecydowało o tym, że postawił na Ekstraligę. – Mój cel był taki, że w sezonie 2016 wrócę do Unii Leszno. To się udało, a ja czuje się na siłach, aby rywalizować z najlepszymi. Jak nie teraz, to kiedy. Wydaje mi się, że to jest najlepszy czas – uważa Kaczmarek. 

Zawodnik o miejsce w składzie będzie rywalizował będzie z Bartoszem Smektałą i Dominikiem Kuberą. Żużlowców jest trzech, a miejsca w składzie tylko dwa. Czy taka sytuacja nie psuje relacji pomiędzy nimi? – Aktualnie wszystko jest w najlepszym porządku. Nie ma żadnych spięć, ani nic w tym rodzaju. Jeśli w sezonie będzie tak, jak teraz to wydaje mi się, że będzie dobrze. Nie ma żadnych kłótni i mam nadzieję, że tak zostanie – mówił z uśmiechem młody żużlowiec.

Daniel Kaczmarek solidnie przygotowuje się do sezonu. W pożarze stracił wszystkie motocykle i swój park maszyn musiał budować od nowa. – Jeśli chodzi o sprzęt, to wszystko będzie nowe. Każda z jednostek, od najmniejszej jej części – podkreśla. Okazuje się, że Daniel oprócz standardowych przygotowań, korzysta z dość nieprzeciętnych treningów, z których niegdyś znany był Martin Vaculik. – Już od pięciu sezonów przygotowuję się z Unią Leszno. W dni, w których nie mam zajęć klubowych chodzę na boks do Pana Albina (Pudlickiego – trenera Polonii 1912 Leszno dop. redakcja). To się sprawdza i mam nadzieję, że tak zostanie – zdradził junior Unii Leszno.

Kaczmarek w minionym sezonie zdobył dla Wandy Kraków mnóstwo ważnych punktów. Bezcenne jest też doświadczenie zdobyte na torach Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Czy jednak nie zabraknie go na stadionach ekstraligowych, z którymi miał mniej styczności? – Jeździłem na wszystkich torach oprócz Tarnowa. Wydaje mi się, że żaden owal nie będzie dla mnie zagadką. Przykładowo w Zielonej Górze, czy Gorzowie jeździłem niezwykle często w zawodach młodzieżowych – mówi Daniel Kaczmarek.

Daniel Nowak