Jęsiek: Mamy świetną drużynę



Bardzo ważne trzy punkty w kontekście walki o awans zdobyli w minioną sobotę leszczyńscy piłkarze. Polonia 1912 wygrała z Gromem Wolsztyn 3:1, a jednego z goli ustrzelił Artur Jęsiek.

Po wysokie porażce w 11 kolejce, podopieczni Waldemara Jędrusiaka wrócili na właściwe tory. Zwycięstwo nad wolsztynianami mogło być bardziej okazałe, gdyby nasz zespół był nieco skuteczniejszy. – W szatni, zaraz po meczu, wspólnie z kolegami stwierdziliśmy, że ten wynik rzeczywiście mógł być wyższy. Sytuacje były i w pierwszej i w drugiej połowie. Z perspektywy czasu cieszymy się ze zwycięstwa i myślami jesteśmy już przy najbliższym spotkaniu z Koninem – mówi Jęsiek.

Wynik sobotniego spotkania otworzył właśnie Artur, który sprytnie zachował się w polu karnym i mierzonym uderzeniem głową wpakował piłkę do siatki. Tym razem, nominalny lewy obrońca, został ustawiony przez trenera w środku pola, co wyszło drużynie na dobre. – W tym sezonie grałem prawie zawsze w obronie, jednak w starciu z Gromem, trener zdecydował, że zagram na środku pomocy. Gol padł po jednym z rzutów rożnych, których to wykonywanie tak skrzętnie na treningach ćwiczymy. Bramka na pewno cieszy, zwłaszcza, że to dzięki niej objęliśmy prowadzenie. Odpowiedź rywali była szybka mimo stwarzanych przez nas sytuacji. Nie załamaliśmy się jednak i w drugiej połowie to my kontrolowaliśmy mecz – tłumaczy sympatyczny zawodnik.

Gospodarze byli niezwykle zmobilizowani i bardzo chcieli zrehabilitować się za wpadkę w Ślesinie. Na boisku na Zaborowie, od pierwszych minut było widać duże zaangażowanie w grę ofensywną. – Chcieliśmy za wszelką cenę wygrać to spotkanie, ponieważ porażka wiązałaby się z jeszcze większą stratą punktów do naszych rywali w tabeli. Już od pierwszego dnia po meczu ze Ślesinem nakręcaliśmy się na kolejny. Tuż przed tą potyczką zostaliśmy odpowiednio zmotywowani przez trenera, a od pierwszego gwizdka już sami wiedzieliśmy, o co gramy – przyznaje 25-latek.

Przed Polonistami arcytrudne przeprawy wyjazdowe. 31 października, leszczynianie wybiorą się na teren lidera, Górnika Konin. Tydzień później natomiast, zagrają na wyjeździe z drugim w tabeli Białym Orłem Koźmin Wielkopolski. – Będzie trudno, ale nie obawiamy się ich specjalnie. Podejdziemy do nich jak do każdego innego meczu. Wiemy, że mamy świetną drużynę, każdy z nas ma na tyle umiejętności oraz motywacji, żeby ograć najbliższych rywali. Zapewniam, że jedziemy do Konina po pełną pulę, a końcówka rundy jesiennej będzie należała do Polonii Leszno – zakończył pełen optymizmu i wiary w sukces Jęsiek.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek