Jędrzej Kędziora: Wtedy zadziała prawo serii

SONY DSC


Mimo dobrej gry, recepty na pokonanie rywali odnaleźć nie potrafią piłkarze Stainer Polonii Leszno. Szukającym przełamania leszczynianom w niedzielę punkty odebrała Victoria Września, która zwyciężyła nasz zespół 1:0.

Gra Stainer Polonii wygląda dobrze, momentami nawet bardzo dobrze. Nie brakuje także sytuacji strzeleckich. Problem zaczyna pojawiać się w momencie wykańczania akcji. Zdobyczy bramkowych w rundzie wiosennej nasza drużyna nie poprawiła również w ostatniej kolejce, przegrywając przed własną publicznością z Victorią Września 1:0. – Dużo czasu poświęcamy na treningi strzeleckie, jednak żeby strzelać trzeba mieć sytuacje bramkowe. Niby mamy przewagę, okazje również jakieś są, jednak nadal brakuje dokładności. Często pojawia się to w momentach, kiedy zespół nie jest pewny. Wie, że musi i nie ma dobrego wyniku – mówił tuż po spotkaniu trener Jędrzej Kędziora.

Stainer Polonia, gubiąc punkty na początku rundy rewanżowej zanotowała znaczący spadek w ligowej tabeli. Na chwilę obecną leszczynianie zajmują siódme miejsce, mając na swoim koncie 36 punktów. – Ważną kwestią teraz jest głowa. Jestem przekonany, że zespół, który gra tak jak Polonia, wygra jeden czy drugi mecz i może już do końca nie przegrać. Wtedy zadziała prawo serii, tylko pytanie kiedy ono nastąpi – tłumaczył szkoleniowiec Stainer Polonii.

Zaznaczyć należy, że w spotkaniu z Victorią Września, jako pierwsi do bramki rywala trafili Poloniści. Niestety będący blisko całej akcji arbiter nie uznał poprawnie zdobytej bramki już w 5 minucie meczu przez Łukasza Gryzieckiego– Niestety, musimy się również zmagać z czymś takim, że sędzia nie uznaje naszej bramki. Tak naprawdę to nasz zawodnik był faulowany przez bramkarza. Sędzia zadecydował tak, a nie inaczej. Z kolei przeciwnik miał dwie sytuacje. Drugą już w momencie, kiedy my musieliśmy się odkryć. W takich chwilach zawsze możemy się nadziać na kontrę – zakończył Kędziora.