Jankowski dumny z juniorów



Wygrana za trzy punkty Unii Leszno nad Włókniarzem Częstochowa spowodowała, iż leszczynianie zachowali szanse na zajęcie trzeciego miejsca w Speedway Ekstralidze. Przy korzystnym rezultacie w meczu Gorzowa z Rzeszowem, podopieczni Romana Jankowskiego decydujące starcie będą rozgrywać na własnym torze.
Cały zespół Unii Leszno zasłużył na pochwałę. Pomimo, iż częstochowianie nie zawiesili zbyt wysoko poprzeczki, to i tak wynik 60:30 z pewnością podniesie morale zawodników. – Przeciwnik nie postawił zbyt dużego oporu, wygraliśmy wysoko. Cieszy mnie niezmiernie postawa naszych młodzieżowców, którzy z meczu na mecz jadą coraz lepiej. Myślę, że jest to dobry prognostyk przed zbliżającymi się play-offami – powiedział Roman Jankowski.

Jeszcze nie wiadomo, z której pozycji do rundy play-off przystąpi drużyna leszczyńska. Pewnym jest, że rywalem Byków będzie Caelum Stal Gorzów. – W ekstralidze nie ma łatwych pojedynków. Wszystkie mecze są bardzo trudne i wymagające. W ćwierćfinale zmierzymy się z Gorzowem i będziemy robić wszystko, żeby wygrać. Nie ukrywam, że kluczem do zwycięstwa będą punkty wszystkich zawodników – stwierdził popularny Jankes.

Zagadką wciąż pozostaje forma Janusza Kołodzieja, który w niedzielnym występie zdobył sześć punktów w czterech startach. – Janusz przez cały czas boryka się z problemami sprzętowymi. Nie może odnaleźć silnika, który byłby odpowiedni. Mam nadzieję jednak, że do play-offów upora się ze wszystkimi kłopotami – zakończył trener biało-niebieskich.

Łukasz Kaczmarek