Jąder i Zengota po meczu w Toruniu



W niedzielnym meczu na MotoArenie, Fogo Unia Leszno wysoko przegrała z Unibaksem Toruń 33:57. Lekkie zniesmaczenie na konferencji pomeczowej, dało się wyczuć u Pawła Jądera i Grzegorza Zengoty.

Paweł JąderPoczątek zawodów był dla nas dobry, dotrzymywaliśmy kroku silnej drużynie z Torunia, trafiliśmy z przełożeniami i układało się wszystko po naszej myśli. W drugiej części meczu nie mogliśmy nawiązać równorzędnej walki z rywalem. Gospodarze skorygowali swoje ustawienia, mieliśmy problem i przegraliśmy. Gratulacje dla Unibaksu.
 
Grzegorz ZengotaW pierwszych dwóch biegach startowałem z zewnętrznych pól i wygrywałem. Ustawienia, które posiadałem kompletnie nie sprawdziły się w trzeciej gonitwie, na wewnętrznym polu. Było ono nieco twardsze i nie wystartowałem z niego już tak dobrze. Próbowałem coś zmienić, ale niepotrzebnie osłabiłem motocykl. Na ostatni wyścig wróciłem do tego, co funkcjonowało na początku. Zabrałem się spod taśmy, ale Nicki Pedersen chyba mnie nie zauważył, ponieważ pojechał trochę szerzej. Przy upadku Emila Sajfutdinowa, zbyt ostro wjechałem w krawężnik. Jakby nie patrzeć, była to moja wina i słusznie zostałem wykluczony. Nie jestem do końca pewien, czy był kontakt pomiędzy nami. Suma sumarum to ja byłem autorem tego całego zamieszania na torze.

Łukasz Kaczmarek