Iradzka: Nastroje są fantastyczne



To były pełne emocji trzy dni w hali Trapez. Po heroicznych bojach, xDemon Tęcza Leszno wywalczyła przepustkę do finału, który wyłoni dwie najlepsze drużyny II ligi. O przeżyciach z minionego weekendu opowiada Jagoda Iradzka.

To był trzydniowy maraton, który ostatecznie zakończył się powodzeniem. Leszczynianki uzyskały awans do finału z drugiej pozycji. – Zarówno dla mnie, jak i pozostałych dziewczyn był to wyczerpujący turniej. Trzeba przyznać, że hala Trapez w ostatnich dniach tętniła życiem, co najbardziej dało się odczuć w sobotnim meczu z Głownem. Można stwierdzić, iż był to koszykarski weekend pełen emocji. Po awansie do finału, nastroje w zespole są fantastyczne. Czujemy się dzięki temu mocno zmotywowane – powiedziała Jagoda Iradzka.
 
Gołym okiem widać, że tęczowe tworzą zgrany kolektyw. Szkoleniowiec Krzysztof Zajc może liczyć na wsparcie ze strony wszystkich zawodniczek, nawet tych z ławki. – Jesteśmy ekipą zgraną na boisku i poza nim. Myślę, iż rozumiemy się coraz bardziej. Muszę powiedzieć, iż ten sezon jest najlepszym pod względem gry i atmosfery. Zawdzięczamy to wspaniałemu zarządowi i trenerowi, którzy dbają o drużynę i zawsze służą pomocą – wyznaje kapitan drużyny.

Podczas półfinałowych zmagań, dochodziło do sporej rotacji. Nie tylko rozłożenie sił było czynnikiem, który dał awans. – Cieszy to, że wszystkie z nas mogły zaprezentować swoje umiejętności podczas rozgrywek półfinałowych. Moim zdaniem kluczem do sukcesu była nie tylko duża rotacja, ale również pełne zaangażowanie, prawidłowa motywacja i całe serce włożone w grę – uzupełnia młoda koszykarka.

 
Przed xDemon Tęczą arcytrudne boje z bardzo wymagającymi rywalkami. W finale nasza ekipa stawi czoła klubom z Pruszkowa, Katowic i dobrze znanego już Głowna. – Plan minimum został zrealizowany, lecz kluczowe spotkania dopiero przed nami. Wszystkie teamy są naprawdę mocne, jednak według mnie najturniejsza przeprawa czeka nas w starciu z Allesem – uważa. – Naszym plusem jest to, że wiemy już na co stać tego rywala i będziemy czynić starania, by odpowiednio przygotować się do tej potyczki. Oczywiście, nie lekceważymy pozostałych zespołów, bo nie bez powodu znalazły się w finale. Jesteśmy dobrej myśli, jesteśmy nastawione bojowo i osobiście uważam, iż mamy szanse na wejście do I ligi – dodaje w pełni świadoma.
 
Istnieje prawdopodobieństwo, że finał też może zorganizować Leszno. Swojego zadowolenia z takiego obrotu spraw nie kryje Iradzka. – Byłoby fantastycznie, gdyby turniej finałowy odbył się w Lesznie – twierdzi rozochocona. – Wielu kibiców wspierało nas na półfinale. Rola gospodarza bywała stresująca, lecz widząc licznie dopingującą publikę, niepokój mijał. Z tego miejsca chciałabym podziekować wszystkim uczestniczącym w tym ważnym wydarzeniu. Fani udowodnili, że wierzą w awans – kończy.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek


PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułByki pojadą z Falubazem
Następny artykułPogoda wygrała