Hubert Pabian: Nie graliśmy na odpowiedniej intensywności



Po serii trzech zwycięskich meczów, porażki doznała Timeout Polonia Leszno. W sobotę lepszym od naszych koszykarzy okazał się Rawlplug Sokół Łańcut. O krótki komentarz poprosiliśmy Huberta Pabiana.

Sobotni mecz od samego początku nie układał się po myśli biało-czerwonych. Rywal szybko objął prowadzenie, a po wypracowaniu przewagi kontrolował wydarzenia na boisku. – Łańcut to bardzo doświadczony zespół. Ma wyrównany skład i wielu dobrych zawodników. Słabe otwarcie oraz problemy w ataku były moim zdaniem głównym powodem porażki. Odnoszę wrażenie, że mecz z WKK kosztował nas sporo sił. Nie graliśmy na odpowiedniej intensywności – podsumował H. Pabian.

Trzeba podkreślić, że silny skrzydłowy był w ubiegłym miesiącu jedną z najjaśniejszych postaci w talii Radosława Hyżego. Był skuteczny zarówno w ofensywie, jak i defensywie. – Cieszę się, że moja postawa przyczyniła się do wygranych. Jak widać, nie zawsze przekłada się to na zwycięstwa. Warto docenić to, że w ostatnim czasie staliśmy się lepsi jako drużyna – stwierdził 31-latek.

Do końca fazy zasadniczej pozostały trzy spotkania. Jeśli leszczynianie chcą znaleźć się w czołowej ósemce muszą zacząć wygrywać. – Zostały nam trzy mecze domowe. Wydaje mi się, że jesteśmy w niezłej sytuacji. Każdy z nich jest dla nas teraz ważny. Kluczem do upragnionego awansu będzie regeneracja, ponieważ dysponujemy wąską kadrą, a także należyta koncentracja przez całe 40 minut – przyznał H. Pabian.