Hat-trick debiutanta



Polonia 1912 Leszno pewnie pokonała na własnym boisku Noteciankę Pakość 3:0. Wszystkie bramki dla gospodarzy zdobył debiutujący w roli zawodnika Polonii Piotr Sarbinowski. Piłkarz do Leszna przeniósł się z Fogo Luboń, które wycofało się z rozgrywek.

Polonia była zdecydowanym faworytem spotkania. Notecianka Pakość zgromadziła jak do tej pory zaledwie 13 punktów i zajmowała przed starciem ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Ewentualne zwycięstwo gospodarzy, mogłoby im pozwolić na awans na wyższą pozycję, przy korzystnych wynikach w innych meczach.

W wyjściowej jedenastce leszczyńskiej drużyny, znalazł się debiutant, Piotr Sarbinowski. Piłkarz ściągnięty nie tak dawno z wycofanego z rozgrywek Fogo Luboń, odegrał kluczową rolę na boisku. Napastnik mocno dał o sobie znać w 26. minucie. Wtedy to właśnie trafił po raz pierwszy do siatki przeciwnika. Kuriozalny błąd w tej sytuacji popełnił bramkarz gości, który po uderzeniu zawodnika z około 14 metrów, wypuścił piłkę z rąk. Niespełna dziesięć minut później, ten sam gracz po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Sarbinowski, po podaniu Bogumiła Ceglarka, bez zastanowienia kropnął futbolówkę z woleja. Ta nabrała takiej rotacji, że żaden golkiper nie byłby w stanie interweniować. Choć przewaga leszczynian w pierwszej połowie była miażdżąca, dwie dogodne szanse, po kontratakach, zmarnowała Notecianka. Sporego pecha miał Łukasz Bugzel. Pomocnik Polonii trafił w 37. minucie w poprzeczkę.

W drugiej odsłonie obraz gry się nie zmienił. Gospodarze nadal przeważali i stwarzali mnóstwo akcji podbramkowych. W 63. minucie mieliśmy już 3:0. Gola strzelił ponownie Sarbinowski, po asyście Ceglarka. Tym razem były gracz Lubonia pokonał bramkarza z najbliższej odległości. W 71. minucie powinno być 4:0, ale Patryk Kowalski obił poprzeczkę. Ostatnie fragmenty nie przyniosły zmiany rezultatu. Podopieczni Leszka Partyńskiego odnieśli pewne zwycięstwo nad ligowym outsiderem.

Łukasz Kaczmarek