Hampel: Nie załamujemy rąk



We wczorajszym meczu Unii Leszno z Caelum Stalą Gorzów zawodnik gospodarzy, Jarosław Hampel, zgromadził aż siedemnaście punktów w siedmiu startach, co stanowiło prawie połowę punktów zdobytą przez cały zespół. Cenne oczka zebrane przez aktualnego wicelidera klasyfikacji Grand Prix nie przyczyniły się jednak do zwycięstwa Byków.
Znakomita postawa Jarosława Hampela w meczu przeciwko Caelum Stali nie wystarczyła, by wygrać osiemnaste spotkanie z rzędu na własnym stadionie. – Gorzowianie przyjechali tutaj bardzo zdeterminowani i zmobilizowani, nastawieni na twardą walkę, choć wiedzieli, że nie będzie łatwo. Odczytali znakomicie nasz tor i wygrali mecz – skwitował aktualny wicemistrz świata. – Jeżeli chodzi o nas, pojechaliśmy po prostu słabsze zawody, gubiliśmy punkty, nie wytrzymaliśmy tego tempa. Cały czas nie traciliśmy dystansu punktowego przez większość spotkania, ale w końcówce tego nie udźwignęliśmy. Taki jest sport. Każdy dał z siebie wszystko, ale przyjechała drużyna, która okazała się od nas lepsza – dodał.

Leszczynianie nieprzyzwyczajeni do porażek na własnym terenie wierzą, że uda im się uzyskać korzystny rezultat w Gorzowie i tym samym awansować do półfinału. – Po przegranym meczu nie załamujemy rąk. Sport ma to do siebie, że póki nie ma ostatecznego rozstrzygnięcia, wszystko może się wydarzyć. Ja ze swojej strony mogę obiecać, że pojedziemy do Gorzowa powalczyć o dobry wynik. Wszystko jest jeszcze możliwe. Wierzę w naszą ekipę, choć mamy drobne problemy, to następny tydzień może przynieść coś nowego – zapewnia popularny Mały.

Łukasz Kaczmarek