Gorsi o jedną bramkę



Dwunastej ligowej porażki doznał Real Astromal. Leszczyńska drużyna przegrała na wyjeździe z wiceliderem tabeli Polskim Cukrem Pomezanią Malbork 26:27.

Leszczynianie chcieli zrehabilitować się za wstydliwą porażkę na własnym parkiecie z Elblągiem, która przytrafiła się przed tygodniem. Wygrać z drugą siłą ligi się nie udało, ale podopieczni Ryszarda Kmiecika pozostawili po sobie dobre wrażenie.

W pierwszej połowie grę prowadzili gospodarze. Ich przewaga nie była jednak wyraźna. Przyjezdni przez cały czas trzymali kontakt z rywalem. Na samym finiszu, dosyć niespodziewanie, Real Astromal rzucił trzy bramki z rzędu i do szatni schodził przy prowadzeniu 15:14. Po przerwie, miejscowi szybko odwrócili wynik. Nie mogli być jednak niczego pewni, bowiem nasi szczypiorniści wcale nie odstawali i nie chcieli odpuścić. Swoją wyższość faworyt pokazał na 10 minut przed końcową syreną. Malbork skutecznie kończył akcję za akcją i było już 24:20. Gospodarzom przytrafiła się jeszcze chwila rozluźnienia i Leszno odrobiło straty. Nie zaważyło to na rezultacie 27:26 dla Pomezanii.

Łukasz Kaczmarek

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułEmocjonujące derby
Następny artykułJuż nie tak dobrze