Giernas: Mamy spory potencjał



Już pierwszy sezon w I lidze pokazał dobitnie, że Arot Astromal Leszno jest bardzo mocnym zespołem. Rozgrywający, Marcin Giernas twierdzi, że przy odrobinie większej ilości szczęścia, można było pokusić się o miejsce w czołowej dwójce.
Jako beniaminek I ligi, Arot Astromal spisał się znakomicie, zajmując wysoką, czwartą pozycję. – Na pewno sezon można zaliczyć do bardzo udanych, bowiem to był nasz debiut w I lidze, a rozgrywki zakończyliśmy na czwartym miejscu. Możemy jedynie żałować przegranych meczów u siebie z Malborkiem i Poznaniem i remisu z Gdańskiem. Gdyby nie te wpadki, mogliśmy pokusić się o sprawienie sensacji i grę w barażach. Te spotkania pokazały jednak, że brakuje nam jeszcze doświadczenia – podsumowuje Marcin Giernas.

Praktycznie wszystkie mecze w lidze, w której grała drużyna leszczyńska były bardzo wyrównane i trudno było przewidywać jakikolwiek wynik końcowy. – Liga okazała się być niezwykle wyrównaną – potwierdza. – Widać sporą różnicę pomiędzy pierwszą a drugą. Miniony sezon pokazał, że nasza drużyna ma spory potencjał i mam nadzieję, iż uda nam się go wykorzystać w kolejnym. Apetyt rośnie w miarę jedzenia – dodaje rozgrywający.

Według Giernasa trudno grało się przeciwko SMS-owi Gdańsk. Najchętniej powraca do zwycięskiego meczu ze Szczecinem. – Najtrudniej było w zremisowanym meczu z SMS-em Gdańsk. Źle podeszliśmy mentalnie do tego spotkania i później męczyliśmy się przez całe sześćdziesiąt minut o korzystny rezultat. Najmilej natomiast wspominam starcie ze Szczecinem w Lesznie. Udało nam się pokonać zespół, który od początku był wskazywany jako faworyt do awansu. W szeregach Pogoni grało wielu zawodników z bogatą przeszłością w Superlidze. To dodaje skrzydeł i mobilizuje do dalszej pracy – wyznał szczypiornista Arotu Astromalu.

Rozmawiał: Łukasz Kaczmarek